niedziela, 1 marca 2009

Słoma i Lenin

Z każdym dniem coraz bardziej boję się włączać TV, czy wchodzić na serwisy informacyjne, a gazety kupuję coraz sporadyczniej. Mam nieodparte wrażenie, że to, co się nazywa informacją tak naprawdę jest manipulacją. Ostatnio modne jest określenie PR, którym w elegancki sposób zastępuje się słowo manipulacja, czy choćby pospolite kłamstwo.
Media karmią nas papką, z której tak naprawdę nie dowiadujemy się nic na temat faktycznego stanu rzeczy. Podają nam do wierzenie wizualizacje. Politycy i dziennikarze tworzą obrazy, które są rzekomą PRAWDĄ.
Kwestia ważności wydarzeń i ich znaczenia dla przeciętnego zjadacza chleba sprowadza się do tego, jaki wiersz napisała Isabel, młoda i głupiutka narzeczona sieroty Marcinkiewicza. Aż dziw bierze, ze ktoś taki mógł być kiedyś premierem rządu.
W tym miejscu przypomniała mi się sytuacja z przed 27 lat, gdy kapelan Solidarności podczas mszy w dniu 13 grudnia 1981 zacytował wiersz Majakowskiego:
Mówimy partia -  myślimy Lenin
Mówimy Lenin - myślimy partia
Dodał wtedy: I tak już 40 lat, co innego mówimy, co innego myślimy.
Sytuacja dziś jest o wiele trudniejsza, bo wówczas wiedzieliśmy, gdzie wróg i kto kłamie. Dziś okłamywani jesteśmy w sposób niedostrzegalny, ulegamy kłamstwu sądząc, że jesteśmy po stronie prawdy i piękna. Słowa wytrychy, którymi próbuje się wpływać na uwiarygodnienie swych kłamliwych przekazów to Europejczyk, nowoczesny, postępowy, współczesny, ekspert, profesor, autorytet etc. Ostatnio dorzucono jeszcze słowo EURO, wokół którego robi szum i zamęt, by zakryć niekompetencję i manipulacje informacjami dotyczącymi kryzysu. Dla przeciwwagi manipulanci używaja określeń oszołom, konserwatysta, katolicki Talib, słuchacz radia Maryja, moher itp. Ulegamy tym prostym zabiegom... niestety.
Za parę tygodni, miesięcy, lat... tylko historycy będą pamiętać pożałowania godnych aktorów tych wydarzeń. Są, jak słoma, która szybko zgnije lub spłonie. Marzą, aby być, jak Piłsudski, de Gaulle, czy Kennedy, ale skończą, jak Kaziu Marcinkiewicz i jemu podobni. 

9 komentarzy:

  1. W czasie zatrzymanym może być i jednakowoż słoma - przecież historia dba o oba bieguny. Dlatego tyle samo wiesz o Jezusie co Judaszu, Piłsudskim i Stalinie...
    Dlatego może tak ostatnio popularnym jest w show biznesie ale i polityce "mogą mówić nawet źle, byleby mówili". Bo słoma musi mieć się pod kim wyścielić, podłożyć i często nie ważne czy pod dupcią księżniczki w jedwabnym sienniczku, czy pod łajno krowie.

    To mi się podoba:

    - "określenie PR, którym w elegancki sposób zastępuje się słowo manipulacja, czy choćby pospolite kłamstwo"
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się to skojarzenie z wyściełaniem słomy i zestawieniem dupci księżniczki z łajnem krowim. Sam przed bardzo wielu laty spałem na sienniku ze słomy i pamiętam ten zapach, szelest i ciepło termoforu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety gorzka prawda jest taka, że społeczeństwo jest coraz głupsze. Dziś liczy sie tylko "słuchalność", "ogladalność" i "klikalność", a tak się niestety składa, że wzrastają one odwrotnie proporcjonalnie do jakości niusa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutna prawda... mamona najważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpisuję się w tym miejscu przypadkowo, nie "ideologicznie". A czynię to były ( dla mnie zawsze!) Lunetariusie, by Cię pocieszyć: nie Ty jeden miewasz kłopoty z dostawcami internetu. Ja np. wojuję z Wirtualną, bo po dobremu nie wychodzi. Co się dzieje? Wkleję Ci dzisiejszy post do nich, któryś tam kolejny:
    -Zgłaszam błąd po raz któryś: mój blog - Echa Wydarzeń- jest przedstawiany jako zbiór 5 wpisów oraz 2,5 tys wejść. Proszę zerknąć w statystykę- gdzieś zginęło 405 wpisów (!) i 70 tysięcy wejść. Niby nic wielkiego, bo nie dla statystyki bloguję, ale firmie nie uchodzi. A już nie reagować na sygnał!
    Drugie- Blogbox donosi, że od 21 lutego nie publikuje moich wpisów, bo... administrator ( czyli WP) zablokował skrypt. Nie znam takiej Państwa decyzji. Wiem za to, że sygnał pod wszelkie adresy WP – odpowiedzi, ani w ogóle reakcji nie niesie. Powyższe zgłaszam jako błąd. Pewnie techniczny, ale też- w sztuce. Pozdrawiam.
    Lżej Ci teraz? Mnie-jeszcze nie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Barnabo miły! Współczuję, gdyż ogrom Twej pracy poszedł gdzieś w eter. I nie jest dla mnie pocieszeniem żadnym, że kogoś innego spotkała też przykrość. Niestety jesteśmy bezsilni jak bohater utworu Kafki.

    OdpowiedzUsuń
  7. no dobra,niech żyje żyj!

    kiedyś jaki był słoń każdy widział
    potem zasłaniano oczy i podstawiano,a to nóżkę,a to brzuszek
    i podawano do "wierzenia"
    teraz słonie są jak każdy widzi,ale to tylko przebieraniec,nieustające
    święto "przebierańców",czy jak to się zwie-ostatki?.
    naród lubi "igrzyska"
    a szatek król ma niemnożko,zanim ktoś go rozbierze.....
    stanie naga kolejna kukła.

    z koncepcja manipulacji zgadzam się.
    ale przecież za stare my wilcy,żeby nas tak.......:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszka Korzeniewska16.04.2013, 16:21

    Jak sie wsluchac w poszczegolne wypowiedzi to wychodzi z tego prawdziwy belkot, brzydko mowiac : zwykla sciema. Dlatego od najmlodszych lat ucze Mlodego zdrowego krytycznego dystansu do tresci mowionej i pisanej. wystarczy porownac te same wiadomosci na roznych kanalach , i w internecie by widziec w jak rozny sposob sa przekazywane te same tresci. Jesli ktos choc troche mysli to wnioski wyciagnie sam. a Kazio M - szkoda slow! czasami sie zastanawiam, czy ten czlowiek zdaje sobie sprawe jak jest smieszny...

    OdpowiedzUsuń