czwartek, 5 marca 2009

Boski wymiar kastracji

Przeglądając dzisiaj Wirtualną Polskę trafiłem na ciekawy, choć budzący moje mieszane odczucia arykuł pt. Kastracja nad Wełtawą. Autor opisuje karę fizycznej kastracji przestępców seksualnych w Czechach. Zrelacjonowane są tam poglądy na temat skutków tego typu zabiegów. Nie wnikając w szczegóły - zachęcam do zapoznania się z tym tekstem - zajrzałem do Biblii, by sprawdzić, jak słowo natchnione traktuje człowieka z takim deliktem.



Jezus powiedział:



Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.  [Mateusz 5,17-18]

Jeśli zatem Syn Najwyższego potwierdza obowiązywanie wszystkich praw przekazanych Izraelowi to każdy kastrat narażony jest na odrzucenie w Majestacie Jego słowa:



Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana. [Powtórzone prawo 23,2]

Mamy tu więc uzasadnioną wątpliwość, czy słowa Pisma należy rozumieć dosłownie , czy też reinterpretować w sposób umożliwiający kastratom pojawiać się we wspólnotach uznających autorytet Biblii.


Biblia jednak - poza kastratami - wyłącza ze zgromadzenia także inwalidów i tych wszystkich, którzy mają na sobie jakąś skazę. Nie odróżnia powodów, dla których ktoś jest  naznaczony deliktem. Zatem, czy proklamacja Jezusa:



Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w imię moje, tam jestem pośród nich”.[Mateusz 18,20]

odnosi się także do zgromadzenia, w którym uczestniczą kastraci? 


17 komentarzy:

  1. Biblia jest anachroniczna w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy anachroniczna, czy nie. Po prostu w szczególny sposób opisuje człowieka i jego relacje z Bogiem, a sprawy związane z płodnościa i seksualnością mają sankcję religijną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Seksualność jest religijna o tyle, o ile związana jest z rytuałem. Obecnie rytuał ten uległ przewartościowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może chodziło o to, żeby ukarać człowieka odebraniem mu nie tylko męskości, ale również szansy na nieśmiertelność? Biblia rodziła się w tym kręgu(również kulturowym) , w którym człowieka można było ukarać nawet po śmierci, na przykład niszcząc jego ciało(Egipt), bezczeszcząc szczątki(Europa).
    Każda religia pretenduje do tego, żeby decydować o wszystkich sferach ludzkiego życia, nie zostawia wiernym żadnego marginesu. Sfera seksualna jest równie ważna jak inne, a w pewnym okresie życia nawet dominuje nad innymi, wiec i Biblia nie mogła pozostawić jej odłogiem. Zresztą współcześni kapłani stanowczo nadmiernie, aczkolwiek nieskutecznie, zajmują się sypialnią owieczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam prośbę - czy mogę Cię u siebie zalinkować?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zgodzić się z Twoją wypowiedzią, gdyż w istocie jest to próba kontroli życia człowieka poprzez narzucane rytuały (wspomniała o tym wcześniej Mag). Natomiast zastanawia mnie to, jak denominacje chrześcijańskie wytłumaczyłyby - ten poboczny w sumie, ale jednak ważny dla wielu osób - wątek wyłączania niektórych osób ze wspólnoty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyłączenie ze wspólnoty? Kara boska i ludzka;)
    A serio:dawniej karano wielokrotnie - za to samo..

    OdpowiedzUsuń
  8. W Dniu Kobiet czytać o zgniecionych jądrach... to perwersja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kastracja mnie interesuje wyłącznie filozoficznie. Reszta należy do...metryki. No, między innymi; bo notoryczny niedostatek okazji też ma jakieś znaczenie... Nie o tym jednak w detalach, lecz z pytaniem - stronka na zawsze rozpłynęła się w niebycie? Takiej kastracji pamięci sobie, Tobie i potomnym oraz w ogóle bliźnim nie życzymy... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Stronka zapisana jest i zachowana. Czeka tylko na dogodne miejsce, w którym będzie mogła zawisnąć w sieci. Czas jest bliski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oko za oko. Ząb za ząb. I tak dalej aż dojdziemy do istotnych części ciała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nikt, kto ma zgniecione jądra lub odcięty członek, nie wejdzie do zgromadzenia Pana. [Powtórzone prawo 23,2]

    uff, dobrze, że wszystko u mnie w porządku;)

    A tak serio - wszystko należy poprawnie interpretować. Istnieją przecież całe szkoły hermeneutyczne Biblii, które tłumaczą różne sensy, konteksty i aspekty... literalne odczytanie PŚ prowadzi nie raz do nonsensów: np. Jezus ukrzyżowany mówi do jednego ze złoczyńców [parafraza z pamięci]; "zaprawdę powiadam Ci dzisiaj wejdziesz do królestwa niebieskiego" - to DZISIAJ odnosi się do tego, że dzisiaj ma wejść, czy że dzisiaj mówi? Bo Świadkowie Jehowy widzą to po swojemu, a Kościół Katolicki już po swojemu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kastracja to dla ich sposób na powstrzymanie swoich popędów? Aczkolwiek kastrowanie przestępców seksualnych bardzo mnie interesuję i podoba. Wiara i narzucone przez nie prawo swoją drogą i nie trzeba wszystkiego rozumieć jednoznacznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Biblia jednak - poza kastratami - wyłącza ze zgromadzenia także inwalidów i tych wszystkich, którzy mają na sobie jakąś skazę.


    Czyli nas wszystkich, bo niedoskonałość jest skazą największą??

    eeeee.. uważaj Ty na te słowa, co to się potykasz tu i ówdzie o ich kategoryczne zabarwienie ;)

    Niemniej ja nie o tym, bo notka mocno przeterminowana, ale.. skoro już coś gdzieś dziś zamykasz, to.. ja śpieszę z dopingiem: NOWEGO CHLEBA NA IGRZYSKA!

    Pozdrowienia najcieplejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ad M.
    Więzienie i jakakolwiek kara ma na celu powstrzymanie tego, co społecznie uznawane jest za zło. W tym także mieści się kastracja.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ad Flanelka
    Masz słuszną rację;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zasmucilo mnie........
    1.Porównanie kastracji do obrzezania,to jak skalpelem w płot.
    2.wybiórcze i "dziwne" cytowanie S.T. Nie posiadanie skazy na ciele
    dotyczyło jedynie Izraelitów,którzy mieli zastać kapłanami.
    3.także teza o ...."wykłuczaniu ze zgromadzenia " jest mocno przesadzona.
    4.chyba jest różnica między odciętym członkiem,a napletkiem,co tak?

    Wspomniany artykuł mówi o przestępcach seksualnych,którzy targani
    wyrzutami sumienia i własną niemożnością pohamowania się przed
    niecnymi czynami poddają się zabiegom na własną prośbę.
    To trudny problem probacji na całym świecie.
    Natomiast w zamian za to, należy podkreslić,że chóry Watykańskich kastratów o anielskich głosach są bardzo cenione przez K.K.

    Pytanie postawione na końcu Twojego tekstu wydaje się być mocno retoryczne,ponieważ "....Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych,lecz grzeszników"Mateusz 9,13,nawet" i tych wszystkich co mają na sobie"-ad. falnelka
    a tak ogólnie i od "lasa":
    "....O małowierny,czemu zwatpiłeś"Mateusz 14,31
    a deszcz pada i pada, na sprawiedliwych i niesprawiedliwych i to jest beeeeeeee.?:))

    OdpowiedzUsuń