środa, 4 lutego 2009

Niewzruszoność idei?

Liderzy polityczni głoszą poglądy mające w swej wymowie charakter absolutny i ostateczny. Przywódcy religijni dają gotowe recepty na zbawienie (czytaj:  wikuistą szczęśliwość). Filozofowie układają systemy opisujące i wyjaśniające rzeczywistość w sposób wyczerpujący i doskonały. 


Niektórzy z nich nawet wierzą, że jest tak, jak głoszą.


PAN CZAS w sobie właściwy sposób wszystko weryfikuje... idee również.



200804102280

2 komentarze:

  1. Czas weryfikuje również emocje.
    Zwłaszcza emocje! :)

    Welcome back!
    Cieszę się, że w dobrym zdrowiu cię spotykam :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Liderzy polityczni muszą być sugestywni i absolutni w tym, co mówią, bo inaczej nie staliby się liderami politycznymi.
    Przywódcy religijni dają.. generalizujesz w tym przypadku. Ale zakładam, że celowo ;)
    Moim mało znaczącym zdaniem prawdziwy filozof, nie tylko ten z nazwy, wątpi do końca. W przeciwnym razie staje się politykiem - bo zaczyna dobierać wnioski do tezy, miast budaować tezę na wyciąganych wnioskach - a przestaje być filozofem. Przy okazji.. ostatnimi czasy nader często polityka i filozofia uprawiają swoiste zudzołóstwo. Ze szkodą dla obydwu.


    Czy niektórzy wierzą, że jest tak, jak głoszą? Tego się raczej nie dowiemy ;) Każdy zapał i pozorne głębokie przekonanie może być tylko środkiem do osiągnięcia celu. Nie czytamy w umysłach.

    PAN CZAS lubi rdzawy nalot przerośniętego ego, interesowności i naiwnej wiary w człowieka.. czy czegoś nas to uczy, nauczy kiedykolwiek? Wątpię. Wystarczy, że ktoś słowem trafi w nasze wewnętrzne widzenie świata, byśmy oślepli na rzeczywisty cel owego trafiania wierząc, że objawił się nam bóg i tak go traktując ;) Jeśli uważamy, że to człowiek jest odpowiedzią na bolączki i problemy ludzkości, to nic dziwnego, że chcemy w każdym kolejnym widzieć zbawcę. Gdybyśmy zwątpili, a nie mieli alternatywy, stracilibyśmy jakiekolwiek powody, by żyć i na coś jeszcze czekać.

    OdpowiedzUsuń