sobota, 19 kwietnia 2008

Żydzi doradzają papieżowi

Niektóre środowiska żydowskie mają Benedyktowi za złe, że przywrócił w liturgii katolickiej starą modlitwę, w której mówi się o potrzebie nawracania Żydów. Mają też do obecnego papieża pretensję za to, że rzadko porusza temat Holocaustu i że uważa katolicyzm za jedyną prawdziwą wiarę - to cytat z notki dotyczącej wizyty papieża w nowojorskiej synagodze.


Gdy czytam tego typu wypowiedzi to ogarnia mnie pusty śmiech i to nie z powodu podzielania poglądów wyznawanych przez papieża. Autor powyższej wypowiedzi wykazał sie brakiem znajomości logiki tkwiącej w każdej religii, a katolicyzmu w szczególności. Każda religia uważa się za jedyną prawdziwą i najpełniej opisującą relacje pomiędzy profanum, w którym tkwimy a sacrum odnoszącym się do świata ponadzmysłowego. Gdyby jakikolwiek przywódca religijny myślał inaczej wówczas musiałby zamienić organizację religijną w klub dyskusyjny.


 


Irytuje mnie wielce, gdy ludzie niezwiązani z daną religią uzurpują sobie prawo do określania, jakie poglądy powinien mieć papież i jakie głosić treści. To akurat leży w gestii papieża, który z istoty swego urzędu jest strażnikiem czystości doktryny wynikającej z Biblii, dokumentów soborów, które odbyły się na przestrzeni 2000 lat, encyklik etc. Możemy mieć różne poglądy, ale nie nie oczekujmy, by papież uznał, iż judaizm, czy jakakolwiek inna religia jest równie prawdziwa, jak katolicyzm. Inne religie - w tym judaizm - nie uznają równoważności chrześcijaństwa, islamu, czy innych religii niemonoteistycznych. Jedynie starożytni Rzymianie byli eklektyczni pod tym względem, ale to wynikało z przekonania o lokalności danego bóstwa lub bóstw, które inkorporowano razem z podbitymi narodami.


Idąc dalej i mając na względzie te - co najmniej dziwne - wezwania, papież powinien uznać, że wbrew temu, co jest w Biblii i doktrynie kościelnej: cudzołóstwo, sodomia (współcześnie określana homoseksualizmem), upijanie się itp. są dobre. Ciekaw jestem w jaki sposób bohaterowie orędzia prezydenta i niedawni goście TVN uzasadniają na gruncie katolicyzmu, czy w ogóle chrześcijaństwa, swój jednopłciowy związek. Przyznam szczerze, że mimo dużej dowolności w interpretacji Biblii nie znajduję żadnych przesłanek ku temu. Nie oznacza to, że neguję ich prawo do takiego, czy innego stylu życia, ale oczekuję intelektualnej uczciwości: nie szukajmy uzasadnienia dla własnych wyborów tam, gdzie ich nie ma. Nie oczekujmy, że chrześcijaństwo zacznie dokonywać wiwisekcji Biblii i swej doktryny tylko dlatego, że jakaś grupa osób postępuję w życiu odmiennie od moralności tam określonej.


Gdyby przyjąć logikę cytowanej na wstępie wypowiedzi papież powinien słuchać się i głosić poglądy ludzi, którzy mają niewiele wspólnego z chrześcijaństwem, a w szczególności z katolicyzmem. Już kiedyś, bo w latach 50-tych XX w. komuniści rządzący w Polsce stworzyli organizację tzw, księży patriotów, którzy mieli wspierać nowy świetlany ustrój. Dziś - mimo zmiany ustroju - oczekuje się tego samego, z tym tylko, że robi się w bardziej wysublimowany sposób. Używa się słów kluczy takich, jak postęp, ciemnogród, przyszłość, przeszłość, europejskość, nowoczesność, zaścianek, kruchta, moher, katolicyzm łagiewnicki, katolicyzm toruński etc.


Wszystkie te słowa niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, ale wnikając w ich treść zaczynamy się zastanawiać, o co tak naprawdę chodzi, gdyż epitety nie opisują rzeczywistości, tylko ją zaklinają i przekłamują.


Zagłada Żydów - określana też holokaustem - była ogromnym doświadczeniem tego narodu. Była ogromnym złem, jakie jedni ludzie wyrządzili drugim ludziom, ale czy to doświadczenie powinno być istotnym nauczaniem papieża? A zwłaszcza, czy Żydzi powinni określać to, o czym ma mówić papież? Papież wierzy w to, co głosi. Skoro wierzy, że Jezus zbawił świat to pragnie, by Żydzi - do których pierwotnie było skierowane jego orędzie - także w niego uwierzyli.


Rozumiem takie przesłanie i postawę, tym bardziej, że nie jest to obraźliwe.


 


(15,162)

18 komentarzy:

  1. Proszę o podanie źródła przytoczonego cytatu. Dialog żydowsko-chrześcijański ma przebogatą
    tradycje i wiele wątków.Chociażby pytanie, jak brzmi modlitwa za Żydów w liturgii katolickiej.
    Sądzę, że praktykujących ekspertów jest ci tu dostatek i na odpowiedź nie będę czekała zbyt długo.
    Domyślam się,że to był super news.

    Lunetarius
    Wystarczy kliknąć w sam cytat, by otworzyło się źródło, z którego go zaczerpnąłem. Ale myślę, że nei to jest istotą tego wpisu, tylko treść cytowanej wypowiedzi na temat tego CO PAPIEŻ POWINIEN. Tu jest clou stawianego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie szukajmy uzasadnienia dla własnych wyborów tam, gdzie ich nie ma. Z tym się absolutnie zgadzam. Może upraszczam, ale Biblia i ponad 2000 lat Kościoła to nie chusteczka do wycierania gęby.

    Używa się słów kluczy takich, jak postęp, ciemnogród, przyszłość, przeszłość, europejskość, nowoczesność, zaścianek, kruchta, moher, katolicyzm łagiewnicki, katolicyzm toruński etc.

    Słowa-klucze zawsze niosą w swojej treści sporo uproszeń. Tu niekoniecznie chodzi o wspieranie nowego świetlanego ustroju z lat pięćdziesiątych, ale o nazwy pewnego typu postaw. A z tych, które pan wymienił, akceptuję tylko moher. Pod jednym warunkiem - jeżeli osoba używająca tego określenia nie odnosi go do WSZYSTKICH osób wierzących.

    Lunetarius
    Odwołanie do przykładu z lat pięćdziesiątych nie miało na celu przekonywanie, że to, co dzisiaj się dzieje jest tym samym. Powiem więcej... jest czymś gorszym, bo wówczas łatwiej odróżniano prawdę od fałszu. Dziś wiele postaw i ocen rozmywa się i relatywizuje.
    Jeśli odrzucamy uproszczenia to wszystkie, a nie tylko wybrane pozostawiajmy, bo wówczas obwarowania takie, jak przy moherze po jakimś czasie nie będą widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przywódcy religijni powinni zajmować się wielkim złem, to jest wpisane w ich misję. Korzenie tego zła wciąż tkwią w umysłach ludzi, to ciągle aktualny temat... Głoszenie iż własna religia jest jedyną prawdziwą stawia go w pozycji, z której trudno nawiązać dialog z przedstawicielami innych religii.

    Lunetarius

    Misją każdego przywódcy religijnego jest prowadzenie ludzi do zbawienia - jakkolwiek by ono było rozumiane w danej religii. Każda religia zajmuje stanowiska wobec zła i dobra... także wobec zla jakim była zagłada Żydów. Tu się zgadzamy. Ale nie może być tak, że każdy doradza każdemu co ma mówić. W takim razie powinniśmy nawoływać przywódców innych religii by mówili o zagładzie Ormian, o wycięciu przez rewolucję francuską mieszkańców Wandei itp. itd.
    Co do ostatniej tezy stwierdzam tylko fakt. Żadna z religii z istoty swej nie może przyznać, że inne są na równi prawdziwe. Z resztą dialog międzyreligijny może dotyczyć działań społecznych, a nie istoty danej religii. Religie to nie partie polityczne, które dogadują sie w sprawie władzy.
    Przecież Dalaj Lama spotykając się z papieżem, czy jakimkolwiek innym przywódcą religijnym nie wyrzekał się swego przekonania o słuszności swojej wiary. Żydzi też się tego nie wyrzekają. Gdyby to była ta droga to już dawno byśmy mieli jakiś synkretyczny system religijny.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Uliszka
    Oby Twoje słowa ciałem się stały... w umysłach przywódców religijnych. To tak na początek.

    OdpowiedzUsuń
  5. babka z Gdyni20.04.2008, 01:03

    Wywód Bzyka całkowicie trafia mi do przekonania.
    Z szacunkiem słucham i obserwuję powściągliwość obecnego Papieża i uważam, że Wermacht kładący się cieniem na Jego młodości niewiele ma tu do rzeczy, ale i dobrze, że "powściąga". A tak na marginesie to nie Wermacht, ale nazizm był sprawcą zagłady całego Narodu, do którego żywię szacunek.

    Lunetarius
    Zło zawsze jest wyrządzane przez konkretnych ludzi, a że przybiera taką czy inna etykietę to nie ma znaczenia. Zastanawiające jest, że zdolności dotarcia do mediów sprawiają, że zagłada Żydów jest uznawana za największą zbrodnię. Zapomina się o narodach, które w podobny sposób były eksterminowane, np. wspomniani wcześnie przeze mnie Ormianie. Nie mówi się o tym, że zbrodnie stalinowskie doprowadziły do śmierci większej ilości ofiar niż działania Hitlera. Okazuje się, że i w świadomości społecznej można manipulować tego typu informacjami. Nie jest przesadą, że kto ma media ten ma władze nad umysłami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miła babko z Gdyni, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Nazizm byłby tylko pustym słowem,
    gdyby nie ludzie, którzy byli jej wykonawcami.
    Wehrmacht-siły zbrojne-wódz-A.Hitler.
    Jasne, że tylko krowa nie zmienia poglądów. I cieniem się nie kładzie na papieżu, mogą być jedynie problemy w wypadku prób ewentualnej beatyfikacji.
    Nie jestem zorientowana, na czym polega powściągliwość obecnego papieża. Słyszałam, że miał się rozprawić z amerykańskimi księżmi pedofilami. O to chodzi?

    Lunetarius

    Masz szczególny dar pisania o tym, co ci się z czymś kojarzy... niekoniecznie na temat:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bynajmniej nie weksluję, ciekawa świata jestem przed świtem.

    Lunetarius
    Świat o świcie też jest ciekawy:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakimś logicznym CUDEM mam rację, skoro jak twierdzisz nie odnosiłam się do spraw poruszanych w Twoim tekście. Kluczysz jak zając, aby udawać, że nie rozumiesz, iż nie podzielam Twojego zdania w kwestii.
    O rety! "Żydzi dyktują papieżowi,co ma robić". Uff!

    1. Pytam jeszcze raz: byłbyś zadowolony, gdyby Żydzi modlili się, aby katolicy przestali wierzyć w Jezusa i czekali na prawdziwego Mesjasza? Kto komu pluje do kaszy doktrynalnej ?/hę/
    2. Zgadzam się
    3. Powodzenia!! Już powiewają pieluchy na plebanii i majątki kościoła są dzielone, akurat!
    4. Określenia Watykan używałam zamiennie, co by się nie powtarzać, nie mniej jednak jest instytucją polityczną - głową papież.
    5. Wehrmacht to był głupi wątek
    6. Tak jest !
    7.Co do komentarza pod Uliszką, przywódcy religijni żyją jeszcze w tym świecie i ich MISJĄ, poza wspomnianą przez Ciebie, jest niedokładanie zła, poprzez spory i walki religijne. Jakoś im się to średnio udaje /w szczegóły nie wchodzę/
    8. Święta prawda, że ofiar stalinizmu było więcej niż ofiar holokaustu. Retoryczne pytanie:
    Dlaczego się o tym nie mówi? Polityka Dobrodzieju, także Watykanu. A za nią media.

    Nie mam pojęcia kiedy pisałeś komentarze, ale mam wrażenie, że czujesz się ukąszony i na ambiwalencji poglądów, co do WOLNOŚCI pisania, to się odbija, życzę pogody ducha. Połajanki kolejne pokornie przyjmuję poglądy poddam rewizji osobistej. Jestem bliska refleksji, którą odpycham ręcami i nogoma, że z Tobą, albo się zgodzić trza, alibo milczeć.
    Smutno mi Boże, muszę oddać nieużyteczny dar. Świat RZECZYWIŚCIE O ŚWICIE CIEKAWSZY JEST.

    Lunetarius
    Zwrócę tyko uwagę, że zależy mi na dyskusji merytorycznej a nie o mniemaniach. Kwestię poboczne jak celibat, majątki, holokaust są ważne, ale poboczne i nie rozstrzygają istoty sprawy: kwestia samoświadomości każdej z religii - nie tylko katolicyzmu. Spotkanie z Żydami jest tu tylko pretekstem do dyskusji, czy jest sens dialogu międzyreligijnego? Nie mówię o sprawach społecznych, politycznych itp., ale o sprawy doktrynalne.

    Ad1. Niech się modlą o nawrócenie wszystkich! Mnie to nie przeszkadza. Jest tylko jeden problem, na który zwracam uprzejmie uwagę i tkwi on w samym judaizmie (nasze mniemania i chcenia nie mają tu nic na rzeczy): judaizm nie jest religią dla wszystkich tylko dla jednego narodu, który został wybrany. Zatem trudno Żydom modlić sie o nawrócenie innych. Prozelityzm i nawracanie nie leży w naturze judaizmu. Żydzi mają świadomość swego wybraństwa i nie zamierzają - bo nie mogą w myśl doktryny judaizmu - nikogo nawracać.
    Ad 3. Bez komentarza
    ad 4. Kwestię polityczne są poza kwestiami dotyczącymi istoty każdej z religii.
    Ad 7. Jezusa należałoby zatem ponownie ukrzyżować, bo głoszonymi poglądami wywoływał niepokój przywódców religijnych i politycznych. Był kłótliwy, gdyż nie chciał być poprawny religijnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. O to loto! dialog między przywódcami religijnymi ma sens,ponieważ zbliża ludzi do siebie z gołąbkiem pokoju w tle.Po co JP II odbył tyle podróży ekumenicznych, co by sobie widoki pooglądać ?
    ad.1 zgadzam się w sprawie prozelityzmu
    ad4. nieprawda, samo życie
    ad.7 demagogia /argument na efekt/ i odwracanie kota ogonem. Jezus w porywie kłótliwości batem kupców ze świątyni przegonił. I miał inną Misję od Boga Ojca przeznaczoną, za coś w końcu musieli go ukrzyżować, bo taki był plan. To jasne,że prawda kole w aureolę. Nie lubili go przywódcy religijni, bo im prawdę mówił, zaznaczając, że Królestwo jego jest nie z tego świata, a pasący się mamoną myśleli, że
    nastaje na ich trony i stołki, takie oczy duchowe mieli, a raczej pozbawieni tego organu byli w stopniu doskonałym. Nie mogli pojąć, że nie samym chlebem człowiek żyje i gra jest o DUSZE w tym "piekle." z szatanem, co jak błyskawica... i jeszcze teraz na ziemi grasuje. Potem Duch Św. będzie odjęty i klops.
    Unikaj proszę takich argumentów, że należałoby... Niech Ci, którzy jeszcze żyją m.in. przywódcy religijni zabrali się do roboty i oczy wiernym otwierali, a nie spierali się w jakich szatkach ma sie odbyć np. I Komunia. Wytracają ludzi, do spraw doczesnych uwagę kierując.
    Dialog-tak. Do roboty - tak, bo nie wiadomo, kiedy Jezus przyjdzie po swój kościół, a denominacyjny on nie będzie!!!!!!!!!, oby nikt się nie zawieruszył, bo przywódca religijny mający prowadzić ludzi do zbawienia, poszedł sobie chwilowo na grzybki... z octem.

    Lunetarius
    Akurat kwestie, które poruszasz są mi odległe od strony religijnej. Moja wypowiedź była bardziej na płaszczyźnie poznawczej i samoświadomościowej (jeśli można użyć tego określenia) każdej z religii. Spierasz się ze mną tak, jakbym walczył w ramach jakiegoś kościoła, a ja jestem poza wszystkimi i patrzę na wyznania z boku. Jestem bardziej obserwatorem.
    To, co zawarłem we wpisie, dotyczyło rzeczy pierwszorzędnych, a nie drugo- i trzeciorzędnych takich, jak podróże papieskie, szatki do I komunii itp.itd.

    OdpowiedzUsuń
  10. We wpisie jasno dałeś do zrozumienia,że podzielasz poglądy papieża,a zarzuty Żydów uważasz,za nieuzasadnione, dlatego uznałam że nie jesteś "poza" i przyjęłam pozycję "kontra" ponieważ takie mam przekonania. Skoro piszesz, co jest jedyną powinnością przywódców religijnych, to nie bądź zdziwiony, że
    i w tej kwestii ktoś może mieć jakieś zdanie. Reszta to ozdobniki.
    Siejesz-zbierasz.
    Szukając samoświadomości to: proszę, jeśli rzucasz "ciężkie" tematy/cyklicznie przed niedzielą /niech będą okraszone jasnymi pytaniami. Będzie milej i bez nieporozumień.
    Są złe odpowiedzi ,ale także źle postawione pytania.
    Zulu,gulu ram ciam ciam,teraz zajrzę tu i tam.
    Zrozumiała przejjjjjjjjjjjjjjjjjjjrzystośććććććććććć.

    Lunetarius
    Co do pytań postaram się - jeśli będę takowe stawiał - o większość klarowność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Te zarzuty wobec naszego papieża są śmieszne i słusznie wykazałeś ich pokrętną logikę! Pozdrawiam!
    Mogę tylko dodać że w ogóle cieszę się że rozmawiają , składaja sobie wizyty... A to że się spierają. TRUDNO!

    OdpowiedzUsuń
  12. Werko,jak rozumiesz "dumne sformułowanie"
    pokrętna logika.
    Słusznej słuszności nie popieram.
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  13. Z góry dziekuję Lunetariusie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sitting Bull21.04.2008, 21:13

    Właściwie niewiele mnie to obchodzi,ale choć dzieńdoberek Wam powiem-dzieńdoberek! Jasne,że papież ma prawo głosić, co mu tam w katechizmie napisali i nie ma obowiązku głoszenia martyrologii Żydów - Hollywood to głosi od lat z zupełnie dobrym skutkiem. Jakieś tam środowiska żydowskie nie są w stanie zerwać dialogu, a nawet gdyby, to co z tego złego miałoby wynikać? Nie ma religii, artii pol. a nawet rodziny, gdzie jest zupełna jednomyślność. Na wieki wieków ament!

    Lunetarius
    Brakowało mi Twoich komentarzy. Pozdrawiam Sitting Bullu:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. w październiku ubiegłego roku byłam w Peru, kraj na wskroś katolicki, do czasu wizyty BXVI...

    zgromił ich za łączenie pogańskich wierzeń z katolicyzmem... tak jak gdyby u nas nie było żadnych naleciałości (patrz wielkanoc, boże narodzenie)...

    ludzie postanowili odejść od kościoła... i jak postanowili tak zrobili... z 99% zostało jakieś siedemdziesiąt kilka.. i wciąż odchodzą...

    Lunetarius

    Twoja obserwacja jest potwierdzeniem, że chrześcijaństwo czyste jest tylko w tekstach biblijnych (patrz Dzieje Apostolskie)... Peru może być przykładem, że ludzie są bardziej przywiązani do pogaństwa niż czystej wiary. Ale co jest czystą wiarą???

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma to jak łyk zdrowego rozsądku w tym
    pokitfaszonym świecie,normalnie mnie
    uzmysłowałeś zacny Sitting Bullu,już po
    wieczorynce,więc dygaśne przedsenne noc-dobra
    i śpunek radosny,bez koszmarnych świtowych
    pogwrzań ptasich.
    Świat i tak się kręci we własciwym kierunku bez nas (*************^^^^^^^*****)
    Oby nie to #####,my wolni ptacy,jako tacy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sitting Bull22.04.2008, 04:26

    I sami powiedzcie czy takie dobranockowanie nie jest lepsze?- Narodziny świata koncert Josepha Malovanego "Warszawa Singera" IV Festiwal Kultury Żydowskiej w Warszawie


    wtorek 22.04.2008 TVP 2 01:15 -niż czcze gadanie-piękne śpiewanieeee!!! Nie@ Bzyk:Precz z ##### achacha łeee tera można zaśpić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za informację@Sitting Bullu
    masz u mnie pióropusz nieużywany ,nie byle jaki w darze,za cynk.Kantor Nowojorskiej Synagogi upieszca mnie do łzów niejakich.
    Śpiewał kiedyś w mieście mym w strugach
    deszczu na Starym Rynku,woda po kostki,nikt się
    nie ruszył i z zachwytu nie przeziebił.To jest
    zwycięstwo ducha nad materią !.Natychmiast
    wbrykam do śpunka,co by nagrać ten koncert.
    Takie rankowanie,doranockowanie 300 %%%%%%%%%%%%% lepsze ono jest.

    OdpowiedzUsuń