sobota, 26 kwietnia 2008

Zło absolutne?

Gdy co dzień spoglądam w lustro widzę gościa, który stroi różne miny, ale per saldo wydaje się sympatyczny. Gdy zgłębię nieco to, co skrywa pod powłoką zewnętrzności dostrzegam w nim wiele zaskakujących cech i skłonności:



kocha i nienawidzi zarazem
odczuwa empatię, ale potrafi okazywać złowrogą obojętność
okazuje życzliwość, ale potrafi odczuwać zawiść

wyrządza dobro, ale i zło nie jest mu odległe


Można tych antynomii, które z różnym natężeniem występują w nas, wymieniać wiele. Tacy po prostu jesteśmy i sami siebie najlepiej znamy, choć nie zawsze się do tego przyznajemy. Nawet wobec siebie lubimy uprawiać pozytywny PR...


Czytając jakąś wypowiedź dotyczącą religii, a konkretnie biblijnej koncepcji dotyczącej pochodzenia świata i człowieka natrafiłem na intrygujący tekst, który skłania do stawiania pytań znacznie wykraczających poza granice wytyczone przez kontekst religijny.



Rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył[...] - Genesis 1, 26-27



Anioły dobra i zła walczące o dziecko, William Blake, miedzioryt ok. 1805


I teraz pojawia się pytanie, na które zarówno judaizm, jak i chrześcijaństwo nie znajdują dobrej i rozstrzygającej odpowiedzi:


Skoro człowiek jest obrazem swego Stwórcy to, czy w Bogu - jako wzorcu - występują w stopniu absolutnym i nieskończonym takie cechy człowieka, jak dobro i zło, gdyby skupić się tylko na tych dwóch kluczowych?


I pytanie kolejne:


Czy na gruncie logiki jest możliwe wyeliminowanie antynomii dobra i zła w istocie boskiej? Wszak cały świat i wszystko stworzenie od niej pochodzi, a więc i dobro i zło.


_______________________


PS. Stary i znany paradoks: Bóg jest wszechmocny. A skoro tak to, czy jest w stanie stworzyć tak ciężki kamień, którego nie jest w stanie udźwignąć?


Owocnych potyczek z logiką i gimnastyki szarych komórek życzę :-))))


(16,851)

24 komentarze:

  1. Pierwsza!!!
    Logika pokrętna, to mój typ...
    Przez jakiś czas po nocach mi się śniły te wszystkie koniunkcje, jeżeli p to q, jeżleli q to nie p, i tym podobne...brrr
    Kolejny paroksyzm - odpowiedz tylko twierdząco lub przecząco: czy już przestałeś bić swoją żonę?
    A kwadrat to prostokąt równoboczny. Z tym się nigdy nie mogłam zgodzić: kwadrat to kwadrat, a prostokąt to prostokąt i koniec...I niech sobie Profesor S. włosy z głowy rwie, do końca naszej współpracy mnie nie przekonał, że jest inaczej... :)))))
    Jeśli chodzi o sprawy Absolutu, to się nie wypowiadam, przynajmniej nie teraz...
    Aha, przepraszam za chaos, ale on ponoć był początkiem wszystkiego.

    Lunetarius

    Wbrew temu co piszesz znakomicie radzisz sobie z regułami znienawidzonej logiki:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. 1) W tradycyjnej filozofii chrześcijańskiej:
    - zło jest brakiem dobra,
    - Bóg stworzył człowieka wolnym, co oznacza, że zezwolił mu czynić zarówno dobro, jak i to, co dobrem nie jest,
    - możliwość czynienia zła (=możliwość wyboru) jest dobrem, choć czynienie zła oczywiście dobrem nie jest,
    - rozumiem, że nie wszystkich musi taka konstrukcja satysfakcjonować

    2) Ciąg słów "Kamień którego nie może podnieść wszechmogący Bóg" jest bełkotem (w sensie Bocheńskiego) dokładnie na takiej samej zasadzie na jakiej bełkotem jest ciąg słów "kwadratowe koło". Jeśli bowiem w swojej aksjomatyce przyjmujemy istnienie bytu, który wszystko może, to automatycznie wykluczamy istnienie bytów, które ograniczają jego wszechmoc, gdyż aksjomatyka byłaby sprzeczna. To że Bóg nie może stworzyć "kamienia którego nie mógłby podnieść" nie wynika z wewnętrznej sprzeczności wszechmocy bądź w niej ubytków, ale z tego, że ciąg słów "kamień którego nie może podnieść wszechmogący Bóg" nie może mieć, jako wewnętrznie sprzeczny, żadnej realizacji w rzeczywistości. Tak samo jak nie może mieć realizacji "kwadratowe koło", "biały kruk, który jest czarny", albo, o wiele subtelniej "zbiór wszystkich zbiorów".

    Lunetarius
    Ad 2. Całkowita zgoda. Postscriptum był formą żartu,a le poważnym rozważaniem uciąłeś ciąg dalszy nie dając czytelnikom pola do wypowiedzi.
    Ad 1. Dobrze, że zaznaczyłeś, że takie jest rozumienie zła i dobra na gruncie tradycji chrześcijańskiej. Natomiast moje pytanie nie jest ograniczone tą tradycją, gdyż nie czuję się apologetą chrześcijaństwa, jako takiego. Moje pytanie dotyczy bardziej konsekwencji związanych z podobieństwem człowieka do Boga. Teza o podobieństwie została postawiona na gruncie wczesnego judaizmu, a pytanie dotyczy tego, czy rzeczywiście Jahwe może się wywikłać z odpowiedzialności za zło. Bo jeśli nawet przyjąć tezę, że zło to brak dobra, to wtedy należałoby uznać, że zło jest czymś biernym, a tak nie jest. Zło jest czymś, co negatywnie oddziałuje na nas i jest odczuwane jako realna siła. Skoro Bóg dał wolną wolę - jak piszesz - to jak to możliwe, że dął człowiekowi dar, który pozwala czynić dobro. Czyżby wolność wyboru była wartością wyższą niźli dobro?

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że cały świat powstał na zasadzie równowagi :) to jest logiczne:) i jeżeli Bóg istnieje - też jest równowagą... a wolna wola człowieka to odważniki na tej wadze życia :)
    pozdrawiam niedzielnie :)

    Lunetarius
    Podoba mi się to porówanie do równowagi:-). Kupuję je.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest coś bezsprzecznie pociągającego w obrazach W.Blake'a ... mimo, że przerażają czasem ...

    Dziś logika mi się przekłada bezpośrednio na genetykę bo czytam sobie "Przekleństwo Adama" :) ... Geny są zdecydowanie logiczne i bezduszne całkiem.

    Uprawianie wobec siebie pozytywnego PR to rzecz naturalna i zgodna ze zdrowym poczuciem egoizmu. Byleby nie przesadzić :)

    Pozdrawiam niedzielnie

    Lunetarius

    Z tym PR zgadzam się. Wszytko można byle z lekka i ostrożna:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. flamenco_night27.04.2008, 19:13

    "na obraz" nie oznacza klonowania. Na tej samej zasadzie możemy postawić pytanie, czy w takim razie Człowiek może być Stwórcą - nie reproduktorem, nie naukowcem, który dzięki szeregowi kombinacji genetycznych może połączyć komórki dwóch już istniejących organizmów, zapoczątkowując tym samym życie? Nie może.
    Człowiek, nawet doskonały, nie jest wolny od od możliwości zbłądzenia (luźnym dowodem jest choćby kuszenie Chrystusa - gdyby doskonały Człowiek nie mógł wybrać zła, przeciwstawiając się tym samym Bogu, Szatan nie traciłby czasu na próby). Nie jest robotem. Ma natomiast, na obraz Stwórcy, wszczepione poczucie dobra i zła, sumienie. Dlatego mamy świadomość, że postępujemy źle, a zatem i wybór kierowania naszymi poczynaniami, system ostrzegania. Jeśli zagłuszamy sumienie, to sami wybieramy zło i nie możemy szukać usprawiedliwienia w "takim mnie stworzyłeś, takiego mnie masz". Nie szukamy go przecież dla Ludzi, którzy świadomie ryzykują własnym życiem, w konsekwencji je tracąc. Oznaczałoby to, że Bóg jest idiotą, bo Człowiek stworzony na jego obraz, nim bywa.


    Bóg i kamień..
    Zastanawianie się nad takimi, przepraszam, bzdurami, nie prowadzi do niczego korzystnego. Pytanie jest nielogiczne, a Bóg nielogiczny nie jest. No, chyba że w nawiązaniu do pierwszej części mojej wypowiedzi, za takiego Go uznamy tylko dlatego, że jakiś Człowiek (stworzony na obraz.. itd.) wymyśla nielogiczne pytania ;)

    Z pozdrowieniem :)

    Lunetarius
    Pierwsza część wywodu prawdziwa, gdyby rozważać ją wyłącznie na gruncie dyskursu religijnego. Wtedy dowody - nawet tak luźne, jak kuszenie Jezusa - wspierają tezę, że Bóg jest samym dobrem. Ograniczając się wyłącznie do do tekstu pierwotnego, który stoi u zarania wiary w jednego Boga, sprawa nie wydaje się już tak oczywista. Wszystko, co napisano później już jest interpretacją.

    Bóg i kamień. To oczywiście ciekawostka dotycząca paradoksu.

    I ostatnie: nie ma bzdurnych pytań. Jeśli już to są najwyżej głupie odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. babka z Gdyni27.04.2008, 21:41

    @student :-)))
    wystarczająco przekonywający (moim zdaniem) wywód tu przeprowadził! (Cieszyć się tylko, że takich mamy studentów). Przeto nie zamierzam w te zagmatwane wątki się plątać. Nie byłabym sobą, gdybym jednak nie zahaczyła o wątki uboczne:
    1. Lunetariusie - nie zerkałbyś w termo tak ochoczo, gdybyś nie był przekonany,że tkwi w Tobie "samo dobro" (hhhe, jeden już tak o sobie nawijał).
    2. Wymienione przez Ciebie LUDZKIE cechy to żadne odkrycie. Wszyscy tak mamy. Doprawdy nie ma się czym chwalić.J edno nas zachwyca (choć" nie zasługuje") inne odstręcza, budzi niechęć, ba agresję (choć też "nie zasługuje")
    3. W "moim" stumilowym lesie zamordowano w bestialski sposób kilka dni temu ubogiego człowieka, poszedł sobie rano na zakupy do sklepiku, nie miał przy sobie więcej niż 30 zł. Zostawił żonę i 10 letnie dziecko.
    Mam moralny dylemat: czy nazwać sprawców tylko zwyrodnialcami (mają po 20 parę lat i już siedzą, dzięki kamerze monitorującej sklepik), czy Bóg pokazał jak wygląda "zło absolutne", bo cierpienia, jakich doznawała ofiara są nie do ogarnięcia przeciętnym rozumem?
    Pytam, zatem w przestrzeń, bo chyba odpowiedzi nie dostanę: "gdzie w tym czasie byłeś Stwórco?, który nas stworzyłeś na wzór i podobieństwo swoje? Piłeś poranną kawę? Nie słyszałeś krzyku cierpienia?"
    "Ja swoją mszę odprawiam na liściu łopianu" (cyt).

    Lunetarius
    12 lat temu brat mojej jedynej... ukochanej teściowej miał w kieszeni 1,80 zł. Był już na emeryturze i często wieczorami wychodził sobie na spacer. Pod jednym z nocnych sklepów, gdzie przechodził, dwóch nastolatków zażądało od niego pieniędzy na wódkę. Nie mógł im dać żądanej kwoty. Skopali go, skatowali, skakali w butach wojskowych z ćwiekami po głowie. Zmarł kilka godzin później.
    Nie śmiałbym Bogu postawić pytania, gdzie wtedy był. Bo nie mógł przeciwdziałać wolnej woli ludzi, których obdarzył tym darem. Bardziej odpowiada mi koncepcja Boga który stworzył świat, ale nie ingeruje weń, gdyż musiałby poprawiać sam siebie i to jeszcze na żądanie ludzi:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. flamenco_night27.04.2008, 21:45

    :)
    Są. Jak i twierdzenia z cyklu "nie ma głupich pytań". Nie chodzi tu o treść pytania, ale o nieumiejętność sklasyfikowania go, jako intelektualny spam, niekorzystną stratę czasu.

    Lunetarius
    Zawsze ktoś może uznać coś za stratę czasu i na to nie mamy wpływu. Natomiast póki co pytania stawiam na swoim poletku i to ja określam ich prawomocność i istotność... dla mnie.
    Czas jest moją własnością i poświęcam go często na czcze rzeczy dla... przyjemności :-). Nie żyję pod presją niekorzystnej straty czasu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. babka z Gdyni27.04.2008, 21:49

    ps. przepraszam za wzburzenie i korekta:
    winno być: "w te zagnatwane wątki"
    oraz "tremo"Ojciec uprzejmie poprawi tuszę?

    OdpowiedzUsuń
  9. flamenco_night27.04.2008, 21:49

    @babko z Gdyni

    Jedno pytanie. Probablistyczne. Czy to, że Twoja mama nie miesza się, zgodnie z Twoją, kiedyś jasno sprecyzowaną wolą w Twoje życie (tym było wypowiedzenie przez Adama i Ewę posłuszeństwa Bogu) oznacza, że jej nie ma? Umarła? Nie urodziła się? Nie istnieje? Czy jedynie nie ingeruje?

    Miłego wieczoru Państwu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. babka z Gdyni27.04.2008, 21:54

    @flamenco_night- odpowieź brzmi:umarła, nie istnieje i żadne moje krzyki o Boga nie pomogły!
    a wieczór miły nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. flamenco_night27.04.2008, 21:57

    Chyba trochę nie zrozumiałaś..

    To, że ktoś sie do czegoś nie miesza, nie znaczy, że nie istnieje. Tu nie ma znaku równości.

    OdpowiedzUsuń
  12. flamenco_night27.04.2008, 22:10

    @Autorze

    Może tak naprawdę pytanie jest źle postawione? Bo jeśli już mówimy o pojęciu zła, jako takiego, to co mamy na myśli?
    Jeden przykład może..
    Czy Bóg nie morduje? Mordował i zapowiedział, że jeszcze to uczyni. Ale czy było i będzie to równoznaczne z wyrządzaniem zła? Po pierwsze, dla określenia czynu, jako złego, potrzeba nam odniesienia do poczucia sprawiedliwości. Po drugie, powinniśmy się zastanowić, dlaczego Bóg ma prawo mordować, a my nie. On jest Stwórcą i może unicestwić to, co do niego należy - tak, jak my możemy wyburzyć zbudowany przez nas dom, któremu nadaliśmy kształt, "tchnęliśmy życie". Tak więc, o ile morderstwo, jako sprawiedliwy wyrok, wykonany przez Boga, nie będzie złem, o tyle morderstwo Człowieka na Człowieku złem już jest. A przecież to jeden i ten sam czyn..

    Poza tym, warto dać konkretne przykłady zła czynionego "Bożymi rękoma". Ja jestem w stanie postawić tezę i bedę jej bronić, że nie znajdzie się na to przykład, jeśli podejdziemy do sprawy logicznie - a więc bazując na powodach danego postępowania, jak i określając potencjalne konsekwencje postępowania innego, najczęściej oczywiste, nie spod czapki ;)

    Ale to już nie dziś raczej :)

    Lunetarius
    Czcigodna Komentatorko! Pragnę zwrócić uwagę, że probujesz ustawić dyskusję mając za punkt wyjścia Stwórcę i za wszelką cenę starasz się bronic jego praw. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż Bóg - jeśli tylko istnieje - nie potrzebuje apologetów... sam się wybroni. A takie małe żuczki, jak my nie ogarną go.
    Bardziej interesuje mnie to, jak człowiek, jako obraz boży tak bardzo odbiega od pierwowzoru. Czyżby był odpadem jakimś i bublem? A dalszy ciąg dotyczył tego, że jeśli nie jesteśmy jakimś kiksem w akcie stworzenia to może rzeczywiście negatywne cechy człowieka mają źródło w Stwórcy?
    I jeszcze jedno: pytania są stawiane do tekstu, który powstał kilka tysięcy lat temu, i szukają w jego stwierdzeniach niezwerbalizowanych implikacji. Czy słusznych nie wiem, ale nie zawadzi pytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. flamenco_night27.04.2008, 22:12

    ps. stawiasz tezy na swoim poletku, ale to w dalszym ciągu są Twoje tezy i Goście, mam nadzieję, nie są zobowiązani do tego samego zdania w temacie? ;)

    do "zobaczenia" :)

    Lunetarius
    PT Goście i Komentatorzy mają pełną swobodę wypowiedzi i oceny. I najważniejsze... są mile widziani.

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogi Autorze :)

    Na podstawie cytatu z księgi Rodzaju wysunąłeś swoje wnioski, podzieliłeś się przemyśleniami. Ja robię to samo - na podstawie Twoich tez i wniosków, wysuwam dalsze.

    Najogólniej, jeśli ta droga Ci nie odpowiada.
    Bóg nie jest ani dobrem, ani złem. Bóg MOŻE ŚWIADOMIE WYBIERAĆ między dobrem i złem - i my również, w związku z tym, że uczynił On nas na swoje podobieństwo (nawiązując do cytatu). Takiej możliwości nie mają zwierzęta, które kierują się jedynie instynktem i tu widzimy wyraźną różnice w Stworzeniu. To, że Ludzie częściej wolą wybierać zło, nie ma już absolutnie nic wspólnego z wyborami Boga, nie żartujmy :) To, co zrobisz z wiedzą akademicką, nie zależy od nawet najwybitniejszego Wykładowcy ;)

    Wciągasz. I nie mówię jedynie o tej notce. Gratuluję szczerze Bloga i umiejętności prowadzenia dyskusji.

    Lunetarius
    Odpowiada mi droga wyłuszczona w początkowym akapicie. Napisałem to we wcześniejszej glossie do twego komentarza. Co do drugiej tezy pozwolę się nie zgodzić, gdyż na gruncie judaizmu i chrześcijaństwa, a domniemywam, że posługujesz się wywiedzionymi stamtąd przymiotami Boga, Bóg jest najwyższym dobrem. Nie może więc być poza dobrem i poza złem. Porównaj: Tyś jest Panem moim;
    nie ma dla mnie dobra poza Tobą
    (Psalm 16,2) oraz Jezus mu odpowiedział: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg (Łukasz 18,19)

    OdpowiedzUsuń
  15. babka z Gdyni27.04.2008, 23:20

    @flamenco_night, pewnie rzeczywiście Cię źle zrozumiałam, wybacz.
    Nie pamiętam, kto to powiedział,że " człowiek to jedyne zwierzę obdarzone jednocześnie darem okrucieństwa i miłosiedzia".Dodam od siebie retorycznie :" stworzony na wzór i podobieństwo boże"!

    @ Lunetariusie pamiętam o tym tragicznym wydarzeniu brata Twojej Teściowej(serdeczności dla tak kochanej przez zięcia Pani), ani jeden Pan, anie drugi nie byli mi znani , a booooli, jak by to był ktoś bliski czy znajomy i nic nie poradzę,że chce mi się krzyczeć, jak wyżej w poście...

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam, czytałam, pozdrawiam i życzę dobrej nocy, mimo wszystko...

    Lunetarius

    Noc, jak zawsze jest spokojna. Mam nadzieję, że dzisiejsza również.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow!... ale gorąco pod czapką i jarmułką.
    1. Rozpocznę pytaniem, czy Twoje odbicie w lustrze jest Tobą, oraz, czy tożsamość=podobieństwo ?
    Stwarzając świat, człowieka, ogród Eden, Bóg powiedział, że wszystko, co zostało stworzone, jest DOBRE.
    Czy człowiek współczesny już po wygnaniu z Edenu, gdzie posiadając wolną wolę, skazał się
    na życie między wyborem czynienia zła i dobra, może powiedzieć, że skoro jest we mnie zło i dobro, jest też w Bogu? Otóż nie!
    Jest to błędne przeniesienie cech człowieka na cechy Boga, "cofające" niejako czas do tyłu, ponieważ jest wiadome, co stało się później.
    Inny przykład: między słońcem znajduje się płaszczyzna, która rzuca cień, co nie znaczy, że
    słońce jest sprawcą cienia "należącego" do płaszczyzny, ono cały czas pozostaje takie samo.
    Dlatego tak, jak na wstępie, sądzę, że z przelotnego "łypniecia" w lustro, nie można stawiać pokrętnej tezy, a później zadawać takie oto pytania.
    2. Sprawa podobieństwa. Czy ktoś podobny do mnie jest mną?
    3. Walka dobra ze złem. "Niechaj nikt nie mówi.....Przez Boga jestem kuszony...każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą..." św. Jakub 1.13-14
    Każdy ma wolną wolę i jeśli wierzy w moc bożą w walce dobra ze złem w nas, może zwyciężyć.
    Modlitwą. Niestety to jest walka.
    To jest wybór, nikt nikomu nie każe nienawidzić.
    Ważne, kto jest naszym nauczycielem, ale to inna bajka.

    4.Pytanie drugie jest niejako pochodną założenia zawartego w pierwszym pytaniu i moim zdaniem nie podlega dyskusji na gruncie logiki i dot. istoty boskiej zarazem.

    Oddech
    Moja mama mawiała: " świat jest piękny,tylko ludzie są ch..paskudni"



    @student

    Wcale nie wynika, że skoro zło jest brakiem dobra to jest czymś biernym, czy czynnym - jest
    tylko brakiem dobra i koniec. Zło jest w nas i na zewnątrz nas. Bóg dał nam wolność do czynienia zarówno zła jak i dobra i nie zachodzi tu przypadek wyższości świat Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkiej Nocy, ponieważ WOLNOŚC do czynienia powyższego, jest ponad kategoriami dobra i zła.
    Lunetariusie, skoro przypisałeś przypadek "lustrzany" stawiając supozycję, że w
    Bogu jest zło, to nijak On się nie wyplącze z odpowiedzialności za zło.
    Zgłaszam zdanie odrębne, ale cóż, każdemu wolno marzyć.
    5. W sprawie kamienia zgadzam się! ze studentem, można jedynie żartem dodać, że skoro Bóg jest wszechmogący i podejmuje działania tylko celowe, może skonkludować: " Mogę ! tylko po co ?! "chłe,chłe))))
    6. Wierzę,że Bóg ingeruje, ale ku dobremu. Obarczanie Boga odpowiedzialnością za zło
    jakie czynią ludzie jest arogancją i brakiem rozeznania w poczuciu odpowiedzialności za to, na co decyduje się człowiek.To nie Bóg wziął, tylko morderca zabrał. Gdyby ludzie chcieli słuchać Haszem, nie musiałby poprawiać sam siebie. Przepis dał, a jak ludź knoci potrawę to książka kucharska do kitu. Jasne !

    @ flamenco_night

    skoro Bóg Ci powiedział, że będzie mordować,może zechcesz napisać... no... jak to było.To bardzo ciekawe.

    Drogi Lunetariusie, gdyby nie połakomiono się na jabłuszko, wbrew zakazowi, nie musielibyśmy się użerać z antynomiami, aniołami zła i dobra. I od incydentu owocowego to wszystko pochodzi, a nie od istoty boskiej. A pomyśleć, że jedni modlą się do Boga, inni do Szatana.To jest dopiero jazda!. Świat duchowy to nie rozważania przy kawce o logice, ale miło było.
    pozdrawiam obecnych i nieobecnych

    Lunetarius
    Mam tylko dwie uwagi Bzyku!
    1) Jak mawia nasz dawno nieobecny Sitting Bull będący emanacja i ucieleśnieniem sławetnego Tewje Mleczarza: masz rację!!!
    2) W Edenie Bóg zakazał spożywania owocu z drzewa poznania dobrego i złego. Nie ma tam mowy o żadnym jabłuszku, ale to szczegół nie mający wpływu na istotę Twych wywodów

    OdpowiedzUsuń
  18. Ratunku!Bóg stworzył człowieka dobrym /niech Ci będzie! na swoje podobieństwo, choć sformułowanie jest nieprecyzyjne/, a że się zbublił na własne życzenie /mając wolna wolę/ to nie jest sprawką złośliwego Boga.
    Co więcej pomimo, że człowiek jest sponiewierany przez nienawiść, zazdrość, nieprzebaczenie, zawiść,
    somolubstwem, narkotykami... etc. to: "Bliski jest Pan wszystkim,którzy go wzywają, wszystkim którzy go wzywają szczerze... A miłosierdzie jego jest nad wszystkimi dziełami jego" Psalm 145,18 i 9
    I w ten sposób Bóg pokazuje drogę do powrotu do " pokoju, radości i miłości w Duchu Świętym"
    Masz racje Lunetariusie, czytając i PRAKTYKUJĄC Torę,Biblię Bóg broni się sam, a nadto ratuje "bubla". Metanoja /zmiana myślenia/ może dla sponiewieranego walką dobra ze złem w nim samym, przynieść niejaką ulgę.
    I proszę spróbuj zmienić założenia. Nie jesteśmy kalką, odbiciem,klonem złego boga.

    Lunetarius
    Bzyku ja niczego nie zakładam. To takie ćwiczenia z czytania tekstów i wyciągania z nich wniosków. Ja stawiałem pytania, a nie udzielałem autorytatywnych odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bóg nie jest dobrem, tylko jest dobry. Nie jest cechą - przejawia ją. Tak jak nie można być zdradą, lenistwem - można zdradzać i się lenić.

    Utożsamienie Boga znajdujemy jedynie, jeśli chodzi o miłość - Jakub napisał "Bóg jest miłością". Ale miłość nie jest cechą, po pierwsze. Po drugie, leksykografowie wyraźnie wskazują na występowanie tu metafory dla podkreślenia, że wszystko, co Bóg robi, robi kierowany miłością.

    Pozdrawiam :)

    Lunetarius
    To wszystko prawda, choć w dyskursie sama przeskakujesz z formuły biblijno-literackiej na logiczna i odwrotnie. Zresztą w języku religijnym i języku tzw. filozofii chrześcijańskiej Bóg = Dobro, tak samo jak Szatan = Zło. Ale to tylko słowa, słowa....

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla ułatwienia wyciągania wniosków z pewnych przenośni, często spotykanych w Biblii, wystarczy odwrócić twierdzenie - czy dobro, miłość, etc. jest Bogiem? Jeśli miałaby to być równość pod względem logicznym, to równanie musiałoby być prawdziwe w obydwu kierunkach, vide: 2x2 = 4, jak i 4 = 2x2. Wnioski są oczywiste, prawda? :)

    Lunetarius
    Nie do końca można mówić w ten odwracający sposób, gdyż w określeniu Bóg jest najwyższym Dobrem zakładamy, że jest jedynym tego typu Dobrem. Wszystko inne ma znamiona dobra. Dlatego używając tego samego słowa często mylimy desygnaty mylnie przypisując im ten sam zakres znaczeniowy trzymając się wyłącznie literalnego brzmienia słowa Dobro.
    Prosty przykład słowo ZAMEK.
    zamek = budowla obronna
    zamek = w sensie zamknięcie drzwi
    zamek = suwak w ubraniu
    Podobnie jest ze słowem DOBRO

    OdpowiedzUsuń
  21. Luntariusie, z braku ZaSittingowanego Bulla, w sprawie" jabłuszka" chciałam sobie nieco
    poswawolić. Ty też - masz rację

    Natomiast zestawiłeś nie tylko teksty, ale i doświadczenia z autopsji - lustro. Ten "zabieg logiczny", zbyt ryzykowny na tym poletku, budzi moje wątpliwości. Jeno.
    I bardzo dobrze, że niczego nie zakładasz, ale wolę jak....

    Lunetarius
    Nie czepiaj się lustra!!! to tylko taka figura retoryczna. Chciałem od czegoś zacząć wpis i akurat pomyślałem o swoim odbiciu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  22. @ flamenco_ night
    trafna uwaga !!!, a nawet dwie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie zgodze się w dalszym ciągu :)

    Filozofia ma to do siebie, ze mozemy ją przyjmować, jako aksjomat, lub nie. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę zaprzeczanie sobie wzajemne Filozofów, z których każden był przecież wybitnym myślicielem. Dla mnie są to jedynie ich przemyślenia, nie "prawda objawiona".

    O ile wszystkie powyższe definicje słowa ZAMEK znajdziemy w słownikach, czy encyklopediach, o tyle definicji słowa DOBRO = Bóg, nie. Dlaczego? Pisałam wyżej :) To nie są synonimy, tylko przenośnie literackie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziekuje za informacje, zycze sukcesow i wszystkiego najleprzego w rozbijaniu dobra i zla.
    Jestesmy tym kim wierzymy ze jestesmy!

    OdpowiedzUsuń