środa, 2 kwietnia 2008

Hieny cmentarne

Od rana bombardowanie godziną 21:37.

Jan Paweł II to, Jan Paweł II tamto.

Rozgłośnie radiowe i stacje TV serwowały przez cały dzień nagrania, gazety sprzedawały nakłady z płytami CD. Jednym słowem biznes się kręci. Pomiędzy wspomnieniami bloki reklam... , wybielacze, proszki do prania, najtańsze rozmowy w sieci, jesteś tego warta, tampony, podpaski, pomadki, papier toaletowy, chusteczki higieniczne etc... Jazgot i zgiełk na targowisku próżności :(((

Akademia ku czci, koncerty, artyści, statyści, cykliści i sabotażyści...

Czy jeszcze przez ten zgiełk słychać to, co mówił do nas Jan Paweł II?

(9,229)

24 komentarze:

  1. babka z Gdyni03.04.2008, 01:04

    Smutne to bardzo, JPII nieraz usiłował napominać te euforyczne tłumy, które ani Go słuchały, ani przyjmowały Jego nauki za swoje. Ale też moim zdaniem popełnił błąd na początku swego pontyfikatu. Pozwolił na poufałość.
    Może i nawet cieszył się tym uwielbieniem, nim się zorientował, że dla wiernych ważniejsze będzie odśpiewanie po raz setny "Barki", albo" Góralu czy ci nie żal", niż wsłuchanie się w Jego przesłania.
    Powściągliwość obecnego Papieża jak widać jest uzasadniona.

    Lunetarius
    To różne osobowości, ale fakt, że słuchając Benedykta XVI można słyszeć i... co ważniejsze ROZUMIEĆ.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tak!!!!! słyszymy!
    "NIE LĘKAJCIE SIĘ !", jak mnie beatyfikują, to będę za wami orędował, co by Bóg rozgrzeszył was z ... niepamiętania, co do was mówiłem. JP II
    Lunetariusie,trafiłeś w sedno !
    "Pamiętanie" o JP II, coraz częściej przybiera ulubioną przez Polaków formę czczenia rocznic wszelkich. W naglących przypadkach obrońcy wiary sięgają po parasolki-urocze i jakie chrześcijańskie w swych korzeniach! Przepraszam z góry wszystkich, którzy czytają,słuchają i wykonują przesłania papieskie. Tak im dopomóż Bóg. Amen.
    Tylko bez hipokryzji, proszę!

    Lunetarius
    Niech się tak stanie jako napisałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. A do Raju nie idzie się parami,tłumami,denominacjami,tylko POJEDYŃCZO, nie zbawi nas żaden kościół,papież, czy ksiądz.
    To jest odpowiedzialność człowieka w sumieniu, które dał Bóg. Jezus nauczał, róbcie tak......,nie zmuszał, każdy ma wolną wolę i uszy do USŁYSZENIA.
    Kościół katolicki ma złą tradycję,skupiania uwagi na tym kto mówi, a nie co mówi. Tak zostali wychowani i potrzeba czasu i mądrości,aby to zmienić. Dlatego przeżycia "religijne" mają charakter emocjonalny, powierzchowny. Nadto psychologia tłumu rządzi się swoimi prawami, kto im zabroni " Górala.."? A że ukochali bardziej człowieka niż Boga,to sobie robią rocznicowe smęty, festyny, okłamują sami siebie. Takie "Łzy za Papieża" w pigułce, popić wodą święconą. Za 10 lat będą to sprzedawać w sklepach, które wygrają przetarg.

    Lunetarius
    TY TAKŻE MASZ RACJE - powiedziałby klasyk cytowany przez Sitting Bulla

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety nie... nie jestem wierząca, ale darzyłam i darzę Jego Osobę ogromnym szacunkiem (czasem myślę, że to wynika z Jego fizycznego podobieństwa do mojego dziadka) i zadziwia mnie fakt, jak łatwo można sprowadzić Wielką Osobę, Tanią Sensację, Krwawe Zabójstwo do jednego mianownika - medialnego tematu dnia... (ufff i jeszcze te zafrasowane miny... obłęd)

    Lunetarius
    Cieszy mnie, że podzielasz moje zdanie, a określenie medialny temat dnia, czy news jest tu jak najbardziej na miejscu

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwestia papieża i stosunek do niego to nie kwestia wiary lub nie. To kwestia człowieczeństwa, które w nim było. Zgadzam się, że niepotrzebnie dopuszczono do jego kultu jeszcze za jego życia. Z czasem opadnie pył entuzjazmu i egzaltacji tłumów i wtedy dopiero będzie można dotrzeć do jego przesłania.

    Lunetarius
    Zgadzam się. Tego nie można zrobić w zgiełku i zbiorowej egzaltacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiele wczoraj oglądałam tv, ale to co widziałam nie przypominało mi Jego słów. Zapewne niewiele osób słyszało, co mówi JP II kiedy jeszcze żył. Niewiele też zapewne pamięta, co do nas mówił. Obecnie te wspomnienia o Nim, pamięć - wszystko staje się komercją. Smutne to, ale prawdziwe.

    Lunetarius
    Macie uszy do słuchania, a nie słyszycie... tacy jesteśmy... w słuchaniu bardzo wybiórczy, zwłaszcza, gdy twarda jest jego mowa

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że i za Jego życia niewielu słuchało. A wczoraj darowałam sobie zupełnie oglądanie tych obchodów...

    Lunetarius
    Nic nie straciłaś, a oszczędziłaś sobie irytacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. A prawda gdzieś po środku, jak zwykle z resztą. Smutne jest to, że papież nawet za swojego życia bil rekordy popularności glownie dzieki mediom a nie swoim wlasnym slowom, czasami odnosilam wrazenie, ze konkurowal z innym celebrites w wiadomosciach. Papiez - Polak, nasza duma narodowa, a po prawdzie to i tak wszyscy robili inaczej niz on sam by tego chcial. Te brawa, gdy powiedzial cos po polsku w Watykanie- nawet jesli to nie byl zart, a byl z niego zartownis przeciez ;P zawsze mnie dziwily, moze dlatego, ze bylam od tego wolna, ze nie potrzebuje posrednikow z kontaktem ze stworca ...

    Lunetarius
    W istocie doktryny kościelnej żaden ksiądz, biskup, czy nawet sam papież, nie są pośrednikami między Bogiem a człowiekiem Jedynym pośrednikiem jest Jezus Chrystus - Syn Boży. To tak gwoli czystości i poprawności dyskusji. Niestety - potoczne myślenie jest właśnie takie. Jesteśmy leniwi i zdaje się niektórym, że ktoś za kogoś może wywalczyć mu zbawienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. babka z Gdyni03.04.2008, 16:13

    Popieram Wiedźmo, od lat mam takie credo.

    Lunetarius
    Patrz (czytaj) wyżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam nadzieję, że każdy taki dzień przyczyni się do poprawy niektórych osób, da okazję do przemyśleń.. i to dobre. Wszystkiego i wszystkich nie da się zmienić. Bo jeśli nie wspomnienie o Nim, to co lub kto?

    Lunetarius
    Bo wspominanie jest najczęściej bezrefleksyjne i komercyjne w tym przypadku. Nie dotyka istoty rzeczy i wartości przesłania, które JP II głosił.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Czy jeszcze przez ten zgiełk słychać to, co mówił do nas Jan Paweł II?"

    Eee... "pozdrawiam pielgrzymów z Polski"?

    Ot, przez ostatnie miesiące życia (Karola Wojtyły) miałem wrażenie, że to nie "Papież" i "autorytet moralny", a celebrity, Elvis, zwierzę w zoo. Tłumy czekające nie na słowa papieża, a na sylwetkę w oknie.
    Zobaczyłem wczoraj jakiś shot sprzed krakowskiego okna, w którym stał... tekturowy stand.

    Lunetarius
    Każdy widzi to, co mu wygodne i... łatwe niestety. Masz rację opisując, że właśnie tak, jak celebrity wykorzystywany był papież.

    OdpowiedzUsuń
  12. no właśnie nic nie słychać... wyłączyłam z obrzydzeniem radio wczoraj, od wielkich słów zrobiła się w domu tak gęsta atmosfera, że wahaliśmy się, czy w tak ważnej chwili można wynieść śmieci i grać z dzieckiem w piłkę... Pogadaliśmy sobie, a dziś rano pani upomniana, że po psie trzeba posprzątać, zaczęła na mnie warczeć i powiedziała, że ona się do taaaakich rzeczy nie zniża... Rzeczywistość jest nudna, lepiej żyć na wysokości paru centymetrów metafor i egzaltacji...

    Lunetarius
    Pewnie masz rację, ale życie już jest takie, że zawsze stykami się z tym wszystkim, czego pragniemy - choć to w najmniejszym stopniu - oraz z tym, czego serdecznie nie znosimy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hieny cmentarne przeszkadzają hienom medialnym, oni wyłuszczą to, na co się patrzy, nikt Panu w oczy obrazów nie rzuca. Są dwa dystanse, jeden to, jak się widzi i traktuje to z luzem, drugi jest wtedy, jak omija się fronty gazet, o który zatem postulujemy?
    Czasy rodzą przyzwyczajenia, skoro mamy kulturę obrazkową to, jak zabronić ludziom takich preferencji(?), jak się widzi więcej to lepszy jest uśmiech politowania, a nie przytyk szydery, prawdziwa wielkość nie uderza, ona oplata i ze zrozumieniem oddala do swoich czynności, bokserskie sztuczki się tutaj nie sprawdzają.
    Wolę jeden dzień zachwyceń nad JPII, niż pół roku wałkowania Ligi Mistrzów i Euro 2012.
    Lunetarius, nie zgadzam się z Panem.

    Lunetarius
    Jest między nami pozorna sprzeczność, a wyrażony akt nie zgadzania się ze mną jest nietrafiony.
    1. Nie cierpię sportu i unikam jak zarazy transmisji i relacji sportowych.
    2. Nie cierpię akademii i bełkotu ku czci, gdy z JP II robi sie złotego cielca (por: analogie biblijne dot. Mojżesza)
    3. Dzień zachwyceń jest tylko czczym działaniem bez skutków na przyszłość - ludzie się nie zmieniają
    4. Cenię JP II za to co zrobił i mówił, choć nie wszyscy słyszeli i rozumieli go. Wolę czytać to, co pisał jako Karol Wojtyła i jako Jan Paweł II. Polecam Miłość i odpowiedzialność autorstwa Karola Wojtyły.

    Witam wśród gości mojego bloga. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Zaglądaj częściej

    OdpowiedzUsuń
  14. I niestety wszedzie to samo...
    Zgadnij jaki biznes zaczal sie krecic po strzelaninie na NIU?
    Najpierw wzrosla sprzedaz koszulek i innych bibelotow z logiem NIU. Wiadomo, wszyscy chcieli podkreslic, ze sa z tego Universytetu gdzie strzelali, ze sa " Huskies" (okreslenie na tutejszych studentow wynikajace z loga uczelni - pies Husky). Potem zaczeto sprzedawac ksiazki z historia tych studentow ktorych zastrzelono i tak zrobil sie medialny szum, przez ktory zgubiono to co istotne...pamiec tych ktorych zamordowano. Smutne...

    Lunetarius
    Opisujesz właściwie to samo, co dotyczy JP II, tylko, że w innej skali. To właśnie mnie wnerwia i irytuje... nekrofilny biznes

    OdpowiedzUsuń
  15. i jeszcze do tej dyskusji dodam to - dostalam juz ktoregos z kolei sms-a na temat smierci papieza i jego 700 nego dnia pobytu w niebie, credo- oddaj hold papiezowi wyslij do 8 osob. Ignoruje te smsy, ale zaczynaja mnie draznic...
    Lunetarius dokladnie to mam na mysli, ludzie zapominaja w co wierza i kto jest dla nich najwazniejszy, juz pomijajac papieza, wiele osob daloby sie pokroic w obronie ksiedza twierdzac, ze tylko on pomoze im sie dostac do nieba.
    Babko z Gdyni- :)))

    Lunetarius
    Smsy to przejaw głupoty i zabobonów, które nakręcają tylko kasę operatorom. Nie dostalem ani jednego smsa łańcuszkowego:)

    OdpowiedzUsuń
  16. lunetarius- widac masz tylko madrych znajomych :)

    Lunetarius
    Dzięki Bogu :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Sitting Bull04.04.2008, 00:51

    No to już! :-))))) Gdyby nie ostatni post Wiedżmy szanownej,to pewnie bym i się odezwał. :-)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Się, rozmarzyłam Lunentariusie..co by jakiś "duchowny" to przeczytał !!!!

    O jejku! nie zauważyłam, JP II już od 700 dni jest w niebie! A ja myślałam, że klucze do tego przybytku ma Jezus, a nie demokratycznie wybrany samorząd ludzki.
    hmmmmmm, znów ten nieznośny argument SIŁY.

    OdpowiedzUsuń
  19. A za co to się wiedźma tak się obraziła !!!!?
    Przeca Lunetarius prawdę napisał.

    Sitting Bullu! nie mogę spokojnie przygladać się cierpiacemu kneblemutkanym.
    No dobra! jak Wódz,to wódz-pykaj sobie fajeczkę i "nie zapomnij o ogrodach" Pietrzak ON

    OdpowiedzUsuń
  20. Sitting Bull04.04.2008, 02:23

    "Pamiętajcie o ogrodach" to przesłanie jest człowieka nieświętego a dobrego,któren zwał się Kofta Jonasz, a ten ON to ....tylko on.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki Wodzu! jako rzekłeś-Jonasz Kofta ON, wszak nie święci garnki lepią,ale za to jakie kull!!! Ignorancję mą racz wybaczyć. Niby taki nieobecny ..a Sokole oko ma. A ZaSiitiingowany,jak wspomniany Jonasz,co to woli bożej się sprzeciwiał,aż go ryba pożarła i w Niniwie wypluła...dla uratowania nieświętych. Pan w łaskę bogaty nawet dla krnąbrnych. /Księga Jonasza,1,2,3,4,/. Jeno mi tęskno do Twej krnąbrności, żem Ci chciał rzec o tych...no...."ogrodach". Zacny Bullu.
    SfusiałyObwieśBzyk Jabłkiem Pacnięty /do czasu .../

    OdpowiedzUsuń
  22. teraz wszystko na sprzedaż..w ramach poprawności politycznej nie ma tabu...ciekawe co dalej ?
    pozdrawiam :)

    Lunetarius
    To jest tzw. poprawność polityczna, która zastępuje przyzwoitość, jednocześnie wyrażając poglądy i wartości wąskiej grupy ideowo-politycznej.
    ... Co dalej??? O to samo pytał się Platon, gdy mowa była o słupach Heraklesa, o to samo pytali się uczestnicy wyprawy Krzysztofa Kolumba, gdy strachem powodowani myśleli o swej przyszłości. Mam nadzieję, że świat i ludzie w nim żyjący po wychyleniu wahadła w jedną stronę powrócą na poprzednie miejsca.
    Ale czasami strach się bać :-))))

    OdpowiedzUsuń
  23. tylko jak ta wąska grupa narzuca to większości to już przestaje być zabawne..też mam nadzieję,że teraz nastąpi zwrot ku innemu:) ale masz rację..czasem aż się boję :)

    OdpowiedzUsuń