piątek, 21 marca 2008

Tysiącletni chłopiec

W spowalniającym już nieco tempie dnia zerknąłem na portal ONET i natrafiłem na notkę (Tysiącletni chłopiec), która wzbudziła moje zainteresowanie, a dotyczyła rekonstrukcji wyglądu twarzy 4 osób sprzed 1000 lat. Niby nic szczególnego - wszak techniki kryminalistyczne pozwalają na tego typu rekonstrukcje prawdopodobnego wyglądu osób w oparciu o ich czaszkę.


W tym momencie przypomniały mi się moje drobne rekonstrukcje związane poszukiwaniami genealogicznymi. Konkretnie rekonstrukcje zniszczonych zdjęć lub poszukiwania zaginionych zdjęć. Mimo, iż czasowa odległość jest nieporównywalnie mniejsza, jednak emocje osobiste nieporównanie silniejsze.



Powyższe dwa zdjęcia były w dużej części zniszczone po pożarze i miały spore ubytki Obydwa zostały zrekonstruowane mówcza pracą. Od lewej: ukochana babcia Stefania (1892-1982), po prawej: Babcia Stefania z moim Tatą (1926).




 


Inny ciekawy przypadek związany z poszukiwaniami zdjęcia pradziadków opisałem w Historii portretu. Powyżej zdjęcie ilustrujące tę historyjkę (Józefa i Kazimierz Rajewscy).


Genealogia jest dla mnie taką szczególną formą połączenia archeologii i kryminalistyki... ale jakże twórczą i emocjonującą.


 


(5,737)


 

13 komentarzy:

  1. Witam serdecznie!

    Mam takie marzenie, aby zabrać się za drzewo genealogiczne mojej rodziny. Ale jak tu czas znaleźć. A jeszcze bardziej motywację...
    Gratuluję wspaniałego efektu zdjęć.
    Pełnych miłości Świąt!

    Lunetarius
    Najmniej czasu się ma wtedy, gdy się o tym myśli. Po prostu weź się za to zacznij zbierać dane. Metoda małych kroczków jest najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam ..pochwalam i wyrażam głębokie uznanie za odkrywanie swoich korzeni . To co robisz jest wszystko dla potomnosci , wiesz... wyprzedz czas pomysl, że to będą ogladać Twoje wnuki... prawnuki .pra ..pra...idt. ...dobre określenie ..coś z kryminalistyki zbieram materilay ale mam malo chęci i czasu ...wesołych świąt....

    Lunetarius
    Właśnie myślą wybiegam wprzód kilka pokoleń... Chcę, by nie musieli się tak męczyć jak ja poszukując korzeni. Działaj step by step

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna ta Pani po lewej. Stare zdjęcia są fascynujące... !

    Najlepsze życzenia Świąteczne :)

    Lunetarius
    Ta piękna Pani to moja ukochana Babcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Sitting Bull21.03.2008, 20:00

    To i szkiełka w tej lunecie musisz mieć musztardowo-grubaśne hehe! Pisałeś już o zazdrości-zazdroszczę wspaniałych korzeni! I jak mam tę zazdrość przekuć na pozytywne działanie, skoro nie mam takich pięknych korzeni? Pisałeś też o patriotyżmie-mało tego jest we mnie,bo też i brak nitek pradawnych na szpuli zmurszałej.Pewnie wychowany na tradycjach polskich stoisz tam nad żurkami,mazurkami, ami ami ami i nic do świąt nie wypatrzysz więcej,więc dziś życzę Tobie,rodzinie i gościom Twojego bloga: Z okazji Wielkiej Nocy
    miłości mocy
    jajka smacznego
    tyłeczka mokrego
    smacznej babeczki
    dwa litry wódeczki
    słodkiego baranka
    imprezy do ranka
    Wesołych Świąt!

    Lunetarius
    Dziękuję za piękne życzenia. Moja szuplka też była zmurszała... tak mi się w każdym razie zdawało. Byłem jednak uparty i stąd efekty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każda z tych dziedzin wymaga wielkiej cierpliwości, a jednocześnie wyobraźni. Wszyscy jesteśmy ciekawi "skąd przychodzimy", a w przodkach szukamy siebie.

    Pozdrawiam Świątecznie.

    Lunetarius
    Przodkowie to nikt inny tylko... My. Tyle, że we wcześniejszym wydaniu:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. babka z Gdyni21.03.2008, 23:04

    Najlepsze Życzenia!Gratuluję wytrwałości w poszukiwaniu korzeni.
    Babcia Stefania- zjawiskowo piękna i elegancka!
    A moja była prostą wiejską, ale za to bardzo oczytaną kobietą, pełną życiowych mądrości, które się w rodzinie hołubi do dziś.Była pulchniutka i do dziś pamiętam ile ciepła mnie przenikało, gdy mnie przygarniała.Bywają chwile,że bardziej za Nią tęsknię, niż za Matką.
    Genealogia rodzinna? Kto wie , może kiedyś...

    Lunetarius
    Wszystkie babcie są kochane i piękne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przestrzegam.Zaciekawiła mnie legenda rodzinna o klątwie przeora klasztoru oo.Paulinów z powodu,delikatnie mówiąc, nieobyczajnego zachowania kasztelanki wobec przedstawiciela stanu duchownego./o zgrozo! z wzajemnością/.Zło ,podkopem do pobliskiego klasztoru "pełzało" z zamku w Oporowie/pow. kutnowski/.Tam w 1900 r. urodziła się moja przepiękna babcia,a za zło uczynione przed wiekami,wedle klątwy, ma cierpieć cała żeńska połówka pomarańczy......Zamek ma swoją Białą/nieszczęliwą/Damę.Ponieważ nie mam możliwości porozmawiać z żywymi,muszę
    odważyć się na " męską" rozmowę z Tą Panią.
    / na zdjęciach nie ma wątpliwości: babcia i pradziadek,w tle zamek/.
    Raz odważyłam się odwiedzić zamek w Oporowie i ogarnęło mnie fascynujące uczucie-jestem w domu!Zabrakło odwagi,aby spędzić tam noc,los sprzyjał,hotel zamkowy był pioruńsko drogi.
    Nigdy nie wiadomo co na tym drzewie wisi.
    Kustosz chciał udostepnić archiwalia.Nie jestem pewna,czy chcę wiedzieć o tragicznych śmierciach
    przodków.
    Jedno jest pewne póki żyli,dali mi co we mnie najlepsze./Autoreklamy nie będzie/.

    Serdeczne Życzenia dla Twojej genealogicznie pięknej Rodzinki,oraz wszystkich blogujacych.
    Chrześcijanom Zmartwychwstania w Chrystusie.
    Żydom Purimowej radości ze zwycięstwa nad Hamanem./niech nie zabraknie wódeczki i hamentaszy w niedzielę/
    Reszcie: niech zdechnie niewola,przemoc i wszelkie zło.

    Lunetarius
    Każda rodzina ma swoje tajemnice, które odkrywane po latach są smaczkami genealogicznymi, gdyż już nikogo nie gorszą.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam drzewo genealogiczne ze strony mojej Babci-matki mojej matki do XV wieku...niestety nie mam wcale od strony ojca i nie mam od strony mego ukochanego, niezyjacego juz dziadka Jerzego:((
    pozdrawiam serdecznie!
    balkanblues

    Lunetarius
    Zazdroszczę tej głębi genealogicznej sięgającej XV wieku... może z czasem zdołam dotrzeć w pobliże tych czasów.

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja sie w pewnym momencie bardzo zapaliłam do drzewa rodzinnego..ale to potrzeba czasu no i niestety..najważniejsze źródła informacji już odeszły..może kiedyś powrócę do tematu..bo to faktycznie bardzo ciekawe :)
    wesołych:)

    Lunetarius
    Czasu i cierpliwości... a może bardziej systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci tak pięknych i starych zdjęć Twojej rodziny. Ja niestety takich nie posiadam a szkoda bo chętnie popatrzyłabym dzisiaj na moich przodków i więcej się o nich dowiedziała. Masz wspaniałe i warte do naśladowania zainteresowania!
    Pięknych i radosnych Świąt życzę!

    Lunetarius
    Wszystko przed Tobą. Zacznij szperać i szukać po rodzinnych archiwach. Pisz do kuzynów... każdy coś tam ma w zakamarkach szuflad: stare zdjęcia, listy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Spokojnych Świąt!

    Lunetarius
    Nawzajem

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuję za takie smaczki!,mam podstawy sądzić,
    że łańcuszek klątwy jeszcze się nie skończył.Choć
    PRZESĄDNA NIE JEZDEM.
    Na szczęście urodziłamchłopczyka.I nic mu nie grozi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że wszystkie panie w tamtych czasach ubierały się u tego samego krawca;) Moja chodziła w podobnych sukienkach, czasami sie dziwię, jak moda się zmienia i jak bardzo przyzwyczajamy się do nowych trendów.

    Pod koniec kwietnia będę uczestniczyła w spotkaniu rodzinnym organizowanym przez moją ciotkę. Ciocia opracowywała linię genealogiczną swojej matki ( a mojej babki), zaprosiła wszystkich zyjących krewnych do których dotarła, a o których istnieniu często sama nie miała pojęcia. Ma byc około 150 osób z całej Polski. A jest to dopiero 1/8 linii genealogicznej moich dzieci. Albo jestem nygus albo do genealogii jeszcze nie dojrzałam, bo ogrom pracy mnie przeraża. Mooooże kiedyś....

    OdpowiedzUsuń