poniedziałek, 24 marca 2008

Jaskiniowcy

Pamiętam, gdy przed wielu, wielu laty, na lekcjach plastyki przybliżano nam nieco historię sztuki poprzez pokazywanie prehistorycznych rysunków naskalnych odnalezionych w jaskiniach na terytorium Francji. Pamiętam też niesamowite odczucie i emocje towarzyszące mi, gdy wodziłem palcami po zdjęciach, które przedstawiały zwierzęta i ludzi tamtych czasów. Ktoś przed tysiącami lat, ktoś kogo twarzy nigdy nie poznamy zostawił coś, co my możemy dotknąć i poczuć niemalże... To prehistoryczna fotografia tego, co widział prehistoryczny człowiek, ilustracja tego, co go zajmowało i co było dla niego ważne.


Teraz wiemy, że przekazujemy siebie w genach, ale czy nie chcielibyśmy mieć kawałka ściany w jaskini, która przyjęłaby nasz zapis... trwalszy niż cokolwiek?



Rysunek naskalny z jaskini Lascaux we Francji, prawdopodobnie sprzed 15 000 lat


Okazuje się, że wielu współczesnych - nie wiem tylko, czy zafascynowanych tak, jak ja przed laty, śladami prehistorii - podejmuje mniej lub bardziej udane próby pozostawienia trwałego śladu po sobie.


 




Zewnętrzna dekoracja jaskini... cudzej oczywiście




Zewnętrzna dekoracja ogrodzenia...





Resztki współczesnej jaskini ;-)


(6,428)

 

6 komentarzy:

  1. babka z Gdyni24.03.2008, 13:52

    Witaj! A to mi sprawiłeś miła niespodziankę na koniec Świąt. Byłam w Lascaux (region Dordogne) w 80 roku.Groty niestety ze względu na bakterie i opary zostały zamknięte dla turystów i obok odtworzono identyczne .Mimo to wrażenie niesamowite. Groty odkryli (te oryginalne) dwaj mali chlopcy bawiący się w pobliżu w podchody. Opowiedzieli o tem nauczycielowi i ten początkowo uważał,że konfabulują, ale to dzięki niemu dokonao takiego epokowego odkrycia.
    Próbowałam sobie pokpiwać z Francuzów, że pewnie moi tamtejsi koledzy plastycy uprawiali gdzieś w grotach graffiti. Oburzyli się bardzo na taką profanację, ale "zarobiłam" wspaniałą publikację i zestaw slidów w celach edukacyjnych. Jeśli zdążę dziś - podślę Ci kilka zdjęć. Niesamowite jest to, że ówcześni twórcy tych wspaniałych naskalnych malowideł malowanych barwnikami naturalnymi, które do dziś nie straciły nic z intensywności musieli się nieźle gimnastykować, by np. tura namalować na ścianie i części sklepienia. To dopiero byli artyści. Temat, jak rzeka. Nie trącam o genetykę, bo to też rzeka. Pozdrawiam prawie poświątecznie.
    PS. Motywów a la Lascaux używam często w mojej twórczość. Poroszę częściej o tym podobne texty. O szuce nigdy za dużo... Pozdrawiam.

    Lunetarius
    Nie jestem znawcą, ani też szczególnym konsumentem sztuki, ale mam świadomość różnicy jaka występuje pomiędzy Sztuką a sztuką. To kwestia smaku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. chcialabym pojechac do Francji poogladac te cuda...tu w Serbii tez wiele takich ale kogo interesuje serbia pod innym kontem niz polityka i mordercy??? (to ironia i zal). Pozdrawiam!!!

    Luneatrius
    Pod innym katem nie interesuje, bo nikt o innych rzeczach nie mowi. Spróbuj to zmienic. Moze nie od razu na duza skale, ale malymi kroczkami. Kropla drazy kamien nie swoja sila, lecz czestym spadaniem (łac. gutta cavat lapidem non vi sed saepe cadendo)

    OdpowiedzUsuń
  3. babka z Gdyni24.03.2008, 23:38

    Balkanblues cierpliwości!Jeszcze tyle przed Tobą!
    Czas zaleczy rany i będziesz zwiedzał co chcesz i gdzie chcesz, a póki co usiłuj chroniec nawet najdrobniejszy ułamek Waszej kultury i sztuki.
    Grąco wierzę w to co piszę.Podrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. babka z Gdyni25.03.2008, 13:07

    Celowo nie trąciłam tego o czym pisał Lunetarius, czyli spraw murales szpecących nasze miasta i mury jako, że historia Lascaux zbyt mnie zafascynowała, a komentarz Lunetariusa dosadnie to określił. Ale nadejdzie pewnie i temu kres, mimo,że wandali trudno wyłapać. Niemcy już dawno oddawali niepotrzebne mury grafficiarzom , amatorom i artystom. Nie budzi to mego zachwytu, ale można strawić. To samo jest teraz w Gdańsku. Murales są zaprojektowane i świadomie sytuowane w miejscach prowokujących do smarowania.
    Miejmy nadzieję, że nadejdzie taki czas u nas, że nikt nie będzie szpecił otoczenia, czy też demolował budki telefonicznej, mając świadomość, że ten telefon może jemu, czy komuś uratować życie, gdyby trzeba było wzywać pogotowie, a komórki nie było pod ręką. Czego sobie, Wam i Gospodarzowi bloga - życzę z całego serca.

    Lunetarius
    Dziękuję za dostrzeżenie tego, co poniżej malowideł z jaskini Lascaux. Oby zapisane życzenia się spełniły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Eksponowane przykłady zaznaczania SIĘ dowodzą,że z "obfitości serca mówią usta"..ręce.
    Jaka" obfitość" taki rezultat.Przypuszczam,że Kossak pienił sie z zazdrości nad lapidarnym pięknem malowidel z Lascaux.
    Grafficiarze są problemem na styku psychopatologii społecznej i frustracji z powodu niespelnionych marzeń.Porzucone dzieci,które
    wrzeczą- no niech mnie ktoś wreszcie zauważy!
    Inni jak samce alfa, znaczą teren drużyn piłkarskich.W swoich wędrówkach po najbrdziej
    ponurych miejscach/taki zawód/,widziałam rozbrajający w swej szczerości napis :"Jesteśmy najlepszym przykłademzłego przykładu-sex,drugs "..i coś tam jeszcze.
    Kiedy wchodzę pozmurszałych,drewnianych,
    rozpadajacych się schodach,dotykam rzeźbionych poręczy,ogladam witrarze w starych kamienicach i pomyślę,że za chwilę przyjdzie walec i wyrówna...,niewidzialna łapa ścika mi serce.
    Bo na tym miejscu postawią paskudny "lśniący"
    wieżowiec-bankowiec z przystrzyżoną regulaminowo trawką.
    Wtedy czule głaszczę nieczynną już uliczną pompę i cieszę się jak po skończonych czynnościach służbowych podsądna/nędza,aż wyje!/ pozostawia mi ZNAK po sobie całując w w oba policzki,jak w kawałek ściany,trwalszej niz cokolwiek.
    A swoją drogą,wspaniale,że Bulle są pod ochroną
    i żaden profan nie ma tam wstępu,miła babko z Gdyni.
    Dewastatorom mówimy nie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ..a najtrudniejsze do pojęcia jest fakt..iż dla nich- czyt dewastatorów..ich "dzieła" to sztuka..no możliwe... może ja nie pojmuję sztuki...

    OdpowiedzUsuń