czwartek, 14 lutego 2008

Wygnanie z raju

Gdy słuchamy opowieści o stworzeniu pierwszego człowieka i jego perypetiach zakończonych wygnaniem z ogrodu Eden, zastanawiamy się na ile ta opowieść jest prawdziwa. Współcześni starają się odnaleźć mityczny raj i wskazać miejsce, gdzie fizycznie się znajdował. Badacze starożytnych kultur i cywilizacji studiują  pisma i eposy religijne. Poszukują podobieństw i różnic oraz zależności między nimi, by wskazać ten, który był inspiracją dla pozostałych.
W tym miejscu przypomina mi się zasłyszana przed laty opowieść ilustrująca różnicę w pojmowaniu prawdy przez ludzi różnych kultur. Pewien amerykański turysta podróżował po krajach Bliskiego Wschodu. Na jednym z etapów swej peregrynacji spotkał starego Araba, który opowiedział mu intrygująca historię z morałem. Gdy wybrzmiało ostatnie słowo opowieści i zapadła chwila ciszy Amerykanin przerwał ją pytaniem: Czy to wydarzyło się naprawdę? Arab spojrzał z niedowierzaniem i zdumieniem na pytającego: Nieważne, czy to się wydarzyło. Ważniejsze jest, czy ta opowieść jest piękna.


Współcześnie pewien ambitny człowiek przez lata piął się po szczeblach kariery w firmie o profilu handlowym. Zbudował sprawny i dynamiczny zespół. Sprzedaż rosła, dochody firmy zwiększały się. Premie były coraz wyższe, co roku do wyboru nowy samochód służbowy. Żyć nie umierać... chwilo trwaj wiecznie... Był tylko jeden szkopuł. Firma miała dwóch skonfliktowanych współwłaścicieli, z których ten zarządzający miał decydującą większość udziałów. Zdolny menedżer wiedząc, jaki jest układ i wiedząc komu zawdzięcza swą pozycję w firmie, zdecydował się spotkać z tym drugim w dyskretnym miejscu. Chciał tak, jak pierwsi ludzie poznać prawdę. Zaproszenie było, jak zatruty owoc z drzewa poznania dobrego i złego podany Ewie w raju przez węża.
Fakt spotkania ujrzał za jakiś czas światło dzienne. Człowiek musiał opuścić firmę. Odbyło się to w białych rękawiczkach: pożegnanie z szampanem, ciepłe słowa i adieu!. Bolało nie mniej niż Adama i Ewę, gdy opuszczali bramy raju.
Jaki związek między tymi opowieściami? Ano taki, że poza prawdą materialną, której szukamy poprzez szkiełko i mędrca oko jest jeszcze prawda uniwersalna o człowieku i jego naturze. Prawda widoczna w Księdze Genesis, ale także w opowieści starego Araba, mówi zawsze o człowieku bez względu na czas i miejsce, w którym jest odczytywana.

Jest to PRAWDA uchwytna nie tyle przez fakty, co poprzez wyrażone piękno.
804cc22fc79f4df14c1c8216e034b767

8 komentarzy:

  1. Prawda zawarta w pięknie bywa wybawieniem od tej materialnej.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie do końca rozumiem. nie do końca jeszcze wiem, ale czy piękno nie jest bardziej brakiem kłamstwa niż prawdą?

    hmm...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarówno piękno, jak i prawda są po tej samej stronie. Kłamstwo i brzydota są w opozycji do nich. Połączenie piękna i prawdy ma coś z poezji i metaforyki, dlatego można o nich mówić na gruncie przeżywania.
    Czym innym jest prawda wynikająca z sylogizmów logiki, czym innym jest prawda będąca ekspozycją przeżywania i doznawania emocji.
    Prawda - Fałsz
    Piękno - Brzydota
    Jasność - Ciemność

    OdpowiedzUsuń
  4. myślisz że jednakowo bolało opuszczenie bram raju przez Adama i Ewę jak i utrata pracy i powiedzenie firmie "Adieu" - ciekawe porównanie, temat głęboki, jak dla mnie rewelacyjne skojarzenia, poczytam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy tak samo było odczuwane, ale jestem przekonany, że obraz wypędzenia z raju jest pewną figurą uniwersalną pokazująca człowieka w sytuacji "wygnania" w każdym miejscu i w każdym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu tych dwóch opowieści dochodzę do wniosku,że człowiek sam skazuje siebie na wygnanie, gdy łamie jakieś prawa lub zasady, których powinien się trzymać i przestrzegać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje spostrzeżenie jest trafne. Z resztą w wielu komentarzach i interpretacjach do wydarzeń opisanych w Księdze Genesis tak jest to zdarzenie interpretowane.
    Ta reguła powtarza się później w wielu innych doświadczeniach człowieka o podobnym charakterze i wymiarze.

    OdpowiedzUsuń
  8. ..logika + piękno = całość obrazu, kiedy malarz bierze paletę i pędzel w dłoń przelewa na płótno zawsze logikę obrazu, a przekraczanie granic jest często dla niego wyzwaniem - to efekt obrazu...
    nie każdy potrafi zrozumieć malarza .. :)))

    OdpowiedzUsuń