piątek, 8 lutego 2008

"Podjąłem ślad..."

Kuzyn Andrzej przesłał mi wczoraj maila z informacją, że coś drgnęło w jego poszukiwaniach genealogicznych. Otrzymał informację z portalu http://www.stankiewicz.e.pl/, że w jednej z książek wspomniany jest Kazik Lewandowski - brat jego ojca Tadeusza. Przyznam, że czekam z niecierpliwością na kolejną notkę Andrzeja, by umieścić ją na naszej stronie genealogicznej, która od jesieni jakoś zapadła w zimowy sen.

Czas pobudzić kuzynów do zbierania i dostarczania informacji, bo ileż można samemu wygrzebywać w archiwach kościelnych, wojennych i rodzinnych. Wiosna sprzyja ożywieniu i... ożywianiu innych, więc myślę, że już niebawem pojawią się nowe informacje i teksty.

Najwytrwalszy i najkonsekwentniejszy w działaniu jest kuzyn David Piekarczyk (patrz: Poland_Our_Future), którego pasja genealogiczna przywiodła - po przejściu na emeryturę - do kraju przodków. Muszę przyznać, że to dzięki niemu rozpocząłem na poważnie swoje poszukiwania i odnalazłem liczną i rozległa rodzinę zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.

W sumie aktywnych w poszukiwaniach jest nas trzech - David, Andrzej i ja - dzięki którym cokolwiek dzieje się w rodzinnej genealogii rodzinnej. Staramy się wydobywać od kuzynów jak najwięcej informacji, zdjęć, dokumentów, itp. Nasze działania spotykają się z uznaniem, ale niestety... wsparcie jest słabiutkie.

Nie zrażam się. Genalogia jest dla pasjonatów, a nie tych, którzy szukają poklasku. Gdybym szukał poklasku zostałbym politykiem lub gwiazdą showbusinessu.

PS.
Polecam Blog Genealogiczny pisany przez Kwerendę.

(406)

1 komentarz:

  1. Myślę o nas jak Trzej Muszkieterzy o naszej genealogii rodziny , Andrew, Krzysztof i Davidzie. Poparcie nie jest konieczne ale to byłby miły dodatek. Badamy ponieważ musimy znaleźć te połączenia. Nie wiem dlaczego to jest tak ważne dla nas, ale to jest i tak, że samo jest powód szukamy naszych przodków.

    OdpowiedzUsuń