środa, 13 lutego 2008

Przedszkolanka

Verba volant, scripta manent - słowa ulecą, pisma pozostaną

Ta starołacińska maksyma przyszła mi do głowy, gdy zderzyłem się z Kimś w niewinnej dyskusji o słowach używanych na oznaczanie wykonywanych zawodów. Sens maksymy jest w luźnym związku z tym, co będzie pisane dalej, ale odnosi się do słów, a każde słowo ma sens i znaczenie. Dlatego ważne jest, co mówimy, jak piszemy i jakich określeń używamy.




 


Moja dobra znajoma obruszyła się, gdy w najlepszej wierze użyłem do określenia jej zawodu słowa przedszkolanka. Dla niej zabrzmiało to, jak opiekunka do dziecka. Choć uważam, że zarówno w jednym, jak i drugim przypadku niezbędne są wysokie kwalifikacje i szczególne przymioty, bez których niemożliwe jest właściwe zajmowanie się najmłodszymi.


Nie wiem, czy w opinii tzw. ogółu panie z przedszkola postrzegane są jako nauczyciele nauczania przedszkolnego, ale dla mnie rola pań  przedszkolanek  jest o wiele ważniejsza niż nauczycieli, którzy występują na kolejnych etapach kształcenia człowieka. 


Przedszkolanka to określenie ciepłe, czułe i bardzo wyraziste, bo związane z emocjami z pierwszego etapu wzrastania. Nauczyciel to określenie chłodne i definicyjne, które wiąże się z przekazywaniem treści... wiedzy. Pierwsze to doświadczenie emocjonalne, drugie to proces intelektualny.


To w ramionach przedszkolanki mały człowiek może wypłakać się i przytulić. Z nią dzieli się swoimi radościami i smuteczkami. Takiej wiedzy, cierpliwości i pokładów czułości nie ma żaden nauczyciel.


Niech żyją przedszkolanki.


 (880)


 


 

12 komentarzy:

  1. Jeszcze z niczyich słów nie słyszałam tak cudnej, ciepłej definicji "przedszkolanek".
    Nauczyciele wychowania przedszkolnego znajdują się w hierarchii tego zawodu na samym dole, pomimo takiego samego wykształcenia jak inni "z branży", a często uzupełnianego licznymi studiami podyplomowymi, kursami kwalifikacyjnymi etc.
    Do tej pory pojęcie przedszkolanka miało w moim odbiorze wydźwięk pejoratywny, ale od dziś, po Twoim poście Lunetariusie, polubiłam to określenie:-)
    Dziękuję...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przedszkolanki zawsze byly i będą lubiane przez najmłodszych.Maluchy w póżniejszym już dorosłym życiu ciepło i serdecznie ich wspominają a mimo to nie sa doceniane.Czy ktoś slyszał ,że strajkują - bo ja nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech żyją! I panie z nauczania początkowego - to też mało doceniana grupa "ciał pedagogicznych", a bardzo przecież ważnych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Mama jest przedszkolanka i faktycznie jej praca nieco sie rozni od pracy pani nauczycielek. To wlasnie przedszkolanki spedzaja najwiecej czasu z dziecmi, ubieraja je, ucza sie bawic i spiewac, ucza dobrego zachowania i zabawy w grupie. Nie umniejszam paniom nauczycielkom, ale...swoje wiem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak ładnie to napisałeś,że z ogromnym sentymentem pomyślałam o mojej pani przedszkolance...
    Zgadzam się z Tobą...przedszkolanka brzmi o wiele cieplej niż nauczyciel..
    Miłego dnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. no to ja mam jednak inne skojarzenia ze słowem "przedszkolanka". dla mnie brzmi "uwłaczająco" troszkę. sama skończyłam Edukację Początkową z Reedukacją i mogłabym pracować jako nauczyciel w przedszkolu (w szkole, jako reedukator) i zawsze denerwowało mnie, kiedy ludzie pytali - czy zostanę PRZEDSZKOLANKĄ - zawsze wyobrażałam sobie wtedy, co myślą naprawdę ci ludzie i że źle myślą. (same stereotypy)

    zdecydowanie bardziej wolę inne, mniej potoczne określenia :)

    pozdrawiam

    http://esencja.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kiedys nie lubilam, jak mnie nazywano przedszkolanką, bo to kojarzyło mi się zupełnie z czymś innym niż Ty tu napisałeś. Jednak po przeczytaniu Twojej notki jestem skłonna polubić to określenie bardziej od "nauczycielka przedszkola". Zdaję sobie sprawę, że niewielu ludzi wie tak naprawdę, na czym polega ten zawód. Przedszkolanki mają dobrze bo pobawią się z dziećmi, pośpiewają, nauczą wierszyków, co to za praca, to bajka.
    Nie raz trzeba też uczyc nawet pierwszych słów (miałam takie przypadki), wkładania bucików, łączenia klocków, mycia rąk itd. Jest to naprawdę trudny zawód i nie ma tak, jak w szkole środków dopingujących (stopnie z zachowania, czy oceny). Trzeba sobie radzić znając psychologię i pedagogikę.
    Kochałam ten zawód.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że większość PT Komentatorek zgodziło się z moim odbiorem i przesłaniem dotyczącym znaczenia słowa PRZEDSZKOLANKA. Mam nadzieję, że Magda (jedyna opnentka w gronie komentujących) dostrzeże dobre intencje autora i przyłączy się do pozostałych.
    Ciepłe słowa kieruję do Pań nauczycielek nauczania początkowego - to odpowiedź na apel Uliszki :-).
    Pragnę zaznaczyć, że celem posta "Przedszkolanka" nie było dzielenie nauczycieli na lepszych i gorszych.
    Chciałem przywrócić - przynajmniej w mojej przestrzeni blogowej - szacunek dla osób i słowa PRZEDSZKOLANKA.
    Dziękuję wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam wszystkie Przedszkolanki!!! Ja właśnie zaczęłam pracę mgr o tym pisać, a raczej o prestiżu "nauczycieli przedszkola" i się ciągle zastanawiam, czy to ma sens i czy ktoś utwierdzi mnie w moich przekonaniach??? Nie chcę od razu, żeby nie wiadomo jak był wysoki, zależy mi na tym, aby zaczęto doceniać panie przedszkolanki!!! Sama studiuję ten kierunek i dopiero po praktykach zorientowałam się, jaki to ciężki kawałek chleba......... mimo to chcę tam pracować bo to cudowny zawód......
    Przyszła przedszkolanka ;-))

    Lunetarius:
    Widzę, że mój dawniejszy wpis cieszy się nie słabnącym zainteresowaniem i nadal skłania do komentarzy. Mam nadzieję, że znajdziesz w tym zawodzie swoje miejsce i spełnienie. Życzę tego mając w pamięci swoje panie przedszkolanki.

    OdpowiedzUsuń
  10. więc proszę o szybką odpowiedź..

    OdpowiedzUsuń
  11. hejka.. mam problem chciałabym być przedszkolanką. .. ale zupełnie nie wiem.. na jaki profil pójść w liceum....

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepiej jeśli na ogólny bo na tych studiach wszystko się przydaje: biologia, geografia, matematyka, polski itd.
    Jeśli chodzi o mnie i moją grupę dziewczyn to każda jest po czymś innym począwszy od LO, technikum ekonomiczne, krawcowa i nawet po gastronomiku!!!
    Życzę dobrego wyboru....

    OdpowiedzUsuń