czwartek, 21 lutego 2008

Plotka potęgą jest i basta!!!

W mojej stutysięcznej miejscowości z powodzeniem działał przez okres blisko 40 lat  - na gruncie duszpasterskim i społecznym - ksiądz prałat Antoni. Postać wobec, której mało kto był kiedyś obojętny. Wzbudzał zachwyt jednych i nienawiść drugich.

Na przełomie lat 60/70 budował kościół walcząc z przeciwnościami ówczesnej władzy, która robiła wszystko, by spowolnić budowę skoro już dopuściła do jej realizacji. Później przez okres lat 80-tych wspierał Solidarność. W okresie przełomu (1989) wspierał ludzi, którzy opowiedzieli się po stronie ROAD* (czy ktoś jeszcze pamięta tę formację?).

Prałat budził skrajne emocje. Ludzie, których nie popierał, skupili się w sąsiedniej parafii, gdzie mieli swoją bazę i przestrzeń do działania.

Później, gdy już formacje i ruchy polityczne się usamodzielniły i wyszły z kruchty kościelnej, ksiądz pod wpływem swych politycznych przyjaciół założył Fundację mająca wspierać potrzebujących. Powstały apteki i przychodnia. Tym wszystkim zawiadywał znany w mieście lekarz ortopeda i jego żona.

Kilka lat temu prałat odszedł na emeryturę, ale fundacja działała dalej kierowana przez ludzi, którym zaufał. Problemy finansowe fundacji spowodowały dochodzenie prokuratury, przesłuchania zarządu fundacji i fundatorów... w tym także samego prałata. Sytaucję od strony prawnej nie miał mało komfortową, bo zamiast podziękowań pojawiły się zarzuty.

Jakiś tydzień temu w naszym lokalnym tygodniku ukazał się wywiad z emerytowanym księdzem. Mówił o swoim kapłaństwie, wspólnocie życia w domu księży emerytów, swojej pracy w mieście. Nigdy bym nie przypuszczał, że ten wywiad wywoła lawinę zmyśleń i  najdziwniejszych opowieści .

Pani Jadzia - w wieku już prawie emerytalnym - która wszystkich zna i wszystko wie ogłosiła w biurze, że prałat popełnił samobójstwo, a wywiad gazeta opublikowała w porozumieniu z kościołem, by zamaskować to wydarzenie. Pomyślałem, że kobieta głupoty opowiada. Ale wracam do domu, a tu słyszę to samo. Wchodzę na lokalny portal, a tam pojawiają się pytania od czytelników.



Kurtka w dętkę - myślę sobie cytując moją ulubioną "klasyczkę". Coś jest na rzeczy! Ale jedna rzecz nie dawała mi spokoju: prałat z wielką radością mówił w wywiadzie o swoim kapłaństwie, swojej emeryturze. Wykonałem kilka telefonów do rzeczywiście dobrze poinformowanych źródeł kościelnych. I cóż się okazało? Prałat ma się całkiem dobrze, poza dolegliwościami charakterystycznymi dla tego wieku (80 lat), ale nic nie wskazuje, by wybierał się lub zamierzał w sposób przyspieszony wybrać na tę drugą stronę.

Na drugi dzień mówię dobrze poinformowanej pani Jadzi, że to śmieszna plotka z tym prałatem. A ona niczym niezrażona wypaliła. No może prałat żyje, ale biskup Roman** to na pewno popełnił samobójstwo!!!. No tego było mi już za wiele.

- A skąd Pani to wie?
- Jak to skąd? A dlaczego został pochowany w Licheniu a nie w katedrze?
- Bo taki miał zapis w testamencie - odpowiedziałem.
- Akurat!!! - wypaliła pani Jadzia - Nawet wieńców było mało, a pomnik postawili mu dopiero później.
No cóż! Wobec tak mocnych argumentów musiałem skapitulować. Są ludzie, którzy zawsze wiedzą lepiej i więcej. Mają też tajemną wiedzę nt. ilości wieńców i kwiatów, jakie pojawiają się na grobie biskupów samobójców:)

PLOTKA POTĘGĄ JEST I BASTA!

---------------------------------------------------

*ROAD - Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna; poprzedniczka partii o nazwie Unia Wolności - nazywanej czasami żartobliwie Mumią Wolności.

** Roman Andrzejewski (1938 - 2003) - biskup pomocniczy diecezji włocławskiej

(2,094)

13 komentarzy:

  1. Och ty zły człowieku ;-). Jak można się tak cichaczem przeprowadzać :-)
    A ja szukam i szukam.

    Lunetarius:
    Kto kołacze - temu otworzą, kto szuka ten znajduje. Witam w moim nowych wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbuję komentować ale cos mnie blokuje - szkoda.

    Lunetarius:
    Już odblokowane

    OdpowiedzUsuń
  3. Media mają ogromną siłę. I najgorsze jest to, że ludzie bezkrytycznie wierzą w to, co napisane jest w gazetach, internecie, co oglądają w telewizji itd. Odnośnie plotek, to ... osobiście słyszałam tę plotkę przechodząc obok 3 emerytek przy markecie Biedronka;)

    Lunetarius:
    Co do mediów do prawda, ale na poziomie twierdzeń ogólnych. W przypadku prałata i jego śmierci media nawet się nie zająkneły. Mimo rozwoju techniki i szybkości rozprzestrzeniania się informacji stara szeptana plotka okazała się bardziej donośna niż głos rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubie takich plotkarskich bab, co to wszystko wiedzą. A jeśli już zwietrzę takiego człowieka obok siebie, uciekam czym predzej...

    Wiesz, zazwyczaj ci, którzy robia coś dla drugich bez zysku dla siebie są otoczeni podjerzeniami i oszczerstwami. Dopiero po ich śmierci mówi się, jakimi byli wielkimi ludźmi... po czasie.

    Lunetarius:
    Zgadzam się w 100%. Potwierdza się stara zasada wypowiedziana przez twórcę chrześcijaństwa Nikt nie jest prorokiem w swoim kraju. Sens tego jest ni mniej ni więcej taki, że najbardziej zawistni i najbardziej przeciwni temu, co czynisz będą Twoi najbliżsi znajomi i sąsiedzi. Motorem napędowym ich zachowań i działania jest bezinteresowna zawiść... Każda możliwa potwarz jest w ich mniemaniu właściwa, by tylko komuś zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Plotka to jedno, a brak dyskrecji i komentowanie nie swoich spraw to kolejne oblicze "życzliwości" ludzkiej. Brak taktu w codziennych kontaktach międzyludzkich może być równie uciążliwy, chociaż na pewno nie tak szkodliwy.

    Lunetarius:
    Niestety masz rację, ale to, że rozmawiamy daje nadzieję na przyszłość. Nie łudźmy sie jednak, że wszyscy będą dyskretni i taktowni... wszak tylko dzięki opozycji taktu i chamstwa, dyskrecji i plotkarstwa odróżniamy jedne postawy od drugich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy jeśli Olena odblokowana jest szansa ze mój komentarz też się pokaże ? :) usiłowałam już kilka razy we wcześniejszych postach :) Pozdrawiam w ramach sprawdzania !

    Lunetarius:
    Witam na pokładzie. Zawsze wpisuj swój adres bloga, wtedy komentarz wejdzie sam bez mojej pomocy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. O ja głupia - nie doczytałam - ze tak jak u Uliszki z opóźnieniem - przepraszam ! nie publikuj tego nawet może :)

    Lunetarius:
    Nie cenzuruje. Wszystko wchodzi

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie! Pani Jadzi należy wytoczyć sprawę sądową! Co to za wredne babsko! I pewnie jawi sie katoliczką mocno praktykującą! Oburzają mnie takie babsztyle. "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". Powinno jej się to wydrapać na drzwiach! Gwoździem! Ale nastukałam wykrzykników. Aż mnie palec rozbolał.

    Lunetarius:
    Mało powiedziane... te nawredniejsze są bardziej katolickie niż sam papież:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na moim osiedlu mieszka kilkadziesiąt takich pań Jadź... Czasem mam wrażenie, że plotka to jest ich sens życia. Budzą się co rano tylko po to, by zebrać informacje i przekazać je dalej. Takie newsowe podziemie. Pozdrawiam.

    Lunetarius:
    Cóż widocznie nie znają innej możliwości spędzania czasu i realizacji dla swej aktywności. Przyznam, że nie jestem optymista o zmiane takich postaw. Ludzie zawsze zajmowali sie plotkami. Musimy z tym żyć i mieć wkalkulowane w nasze doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj! Nie wiem, czy tym razem mi się uda skomentować Twoją notkę, to już trzecie podejście. Adres nie mój, ale tu będę przez miesiąc. Cóż o plotce jeszcze powiedzieć więcej? Jest obrzydliwa i brzydzę się nią. Najgorsze, że trudno się przed nią obronić. Pozdrawiam serdecznie.

    Lunetarius:
    Plotka jest jak błoto. Strzepniesz ją, ale zawsze coś zostanie i pozostawi ślad.

    OdpowiedzUsuń
  11. Udało się, super!!! Niedzielnie pozdrawiam!

    Lunetarius:
    Kto próbuje ten znajduje rozwiązanie lub właściwe drzwi :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. jedna pani drugiej pani :)), nie od parady wymyślono powiedzenie, że plotka to wymysł szatana, bo czasem może wyrządzić wiele przykrości i wszystkich wprowadzić w błąd

    Lunetarius:
    Wąż zwiódł niewiastę..., ojciec wszelkiej nieprawości... - to tylko niektóre z określeń opisujących szatana. Niekórzy lubią przyczynę zła widzieć poza sobą, poza tym to taki piękny mit :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie, nie - nie wymysł szatana, a RADIO szatana

    Lunetarius:
    Appendix do komentarza też intrygujący :-)

    OdpowiedzUsuń