sobota, 17 listopada 2007

O uleganiu złudzeniom

O nowym rządzie.
... O ile nie może dziwić chęć samych polityków PO i PSL do zaczarowania rzeczywistości i przedstawiania się z jak najlepszej strony, o tyle musi niepokoić łatwość, z jaką część publicystów i komentatorów przyjęła za prawdziwe te PR-owskie zapewnienia...
... fałszywe tony wypływające z tej "postmodernistycznej" retoryki jak najszybciej znalazły swoje odbicie w żartach i dowcipach. Jeden z nich głosił, że w nowym rządzie będą jedynie trzy ministerstwa - zdrowia, szczęścia, pomyślności. [...] nawet jeśli się lubi platformę, nie można oczekiwać, że wraz z jej wygraną znikną reguły, które determinowały uprawianie polityki od czasów Platona i Arystotelesa, by o Machiavellim nie wspominać. [...] Nadal państwo będzie rezerwuarem posad dla "krewnych królika... Marek Migalski, Wprost, 18/11/2007

********

Polityka jest najwdzięczniejszą sferą do krytykowania, bo w niej widać jak w soczewce wszystkie ludzkie słabości i małości. Tak naprawdę to nie polityka jest jest zła. To ludzka natura i skłonności człowieka w zetknięciu z nią ujawniają się z tej najbrzydszej i najciemniejszej strony.
To nie politycy, jako konkretne osoby są tacy źli... to reguły rządzące polityką zrywają maski, w które ludzie sie stroją i odsłaniają prawdziwe namiętności.

********

Homo homini lupus...człowiek człowiekowi wilkiem?
Aż tak radykalnie tego nie postrzegam, ale spoglądając przez pryzmat polityki można ulec takiemu przeświadczeniu. Na szczęście mam dystans do siebie i wszelkich pewników, a poza tym jako łagodny człowiek mam wiele wyrozumiałości przede wszystkim dla siebie samego i innych.


3 komentarze:

  1. A może maski opadając odsłaniają nie tylko namiętności, ale także prawdziwe twarze - co odnosiłoby się do konkretnych osób a nie tylko zasad rządzących polityką?A tak na marginesie - ładne zdjęcie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odwołując się do klasycznej teorii polityki Arystotelesa, który twierdzi , że jest ona sztuką rządzenia państwem, do której potrzebna jest wiedza, umiejętności i predyspozycje psychiczne, a celem jej jest dobro wspólne zaczynam bardzo intensywnie zastanawiać się jak to jest z polityką w Polsce? Czy nasza polityka wobec tego rządzi się innymi prawami i zasadami? Nasi politycy są z innej "gliny"??? Podobno o polityce lepiej nie dyskutować za dużo, bo wzbudza zbyt wiele emocji i kontrowersji, więc na tym kończę moje przemyślenia.Dołączę się jeszcze tylko do uwagi mojej poprzedniczki - to naprawdę bardzo ładne zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło tutaj i ciekawie. Rozejrzę się jeszcze troszkę i poczytam o czym piszesz...I jeszcze muszę wypróbować,jak to tutaj jest z tym logowaniem ale mam nadzieję,że dam radę :-)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń