niedziela, 11 listopada 2007

Nie być w myśleniu posłusznym...



Czasami postępujemy tak, jakby nie było ani WCZORAJ, ani JUTRA, nie było poza nami nikogo, a nasze działania i zachowania nie miały na nikogo żadnego wpływu. Nie daj Boże, gdy ktoś inny zachowuje się w podobny sposób i nie uwzględnia w swoich działaniach naszego istnienia.
I proszę mi wierzyć taka postawa... zarówno z jednej jak i z drugiej strony dotyczy każdego... nawet piszącego te słowa... niestety.

Poziom świadomości i postulatów jak być powinno mamy opanowany do perfekcji. Potrafimy wyraziście i jednoznacznie doradzać innym, znajdować dla nich najlepsze rozwiązania, ale sprawdza się stara medyczna zasada: medice curate ipsum...lekarzu ulecz (najpierw) siebie.
W ostatnim czasie podróżując przez Polskę miałem niewątpliwą przyjemność widzieć przepiękne miejsce, w którym zatrzymałem się dla wzięcia oddechu. Miejsce i czas jesienny sprzyjały refleksjom... błogość chwili, ale i niespodziewany dysonans. Mam taką przypadłość, że zawsze mam przy sobie aparat fotograficzny i lubię uwieczniać miejsca i sytuacje, które mnie poruszają.

 


 



Miejsca piękne, ale i znaczone tzw. cywilizacją... wyrzucone śmieci. Ktoś przed domem ma czysto, a że gdzie indziej jest bałagan? A cóż to kogoś obchodzi. Tworzywa sztuczne rozkładają się ok. 300-400 lat. Ciekaw jestem, czy za jakiś czas dysonansem nie będą miejsca wolne... od śmieci.

-----------------------------
Powrót miałem już nieco mniej refleksyjny, gdyż nawierzchnia drogi jakby krzyczała:

UWAŻAJ!!! NIE TRZYMAM CIĘ ZBYT MOCNO!!!


 



Dopiero teraz dostrzegam urok powitania zimy i kreowanego przez nią obrazu świata. Wszystko pokryła biała kołderka i wszystko to, co nas jeszcze przed chwilą drażniło jest przykryte śnieżnobiałą szatą. Byle do wiosny!

1 komentarz:

  1. Przyroda jest piękna, ale o to piękno nieustannie trzeba dbać, i to nie tylko w lasach czy parkach ale także na "własnym podwórku". Moja sąsiadka na przykład ma zwyczaj trzepania chodników przez balkon. Dla niej to nieważne, że te śmieci lecą komuś niemal na głowę, ona ma czysto... Pamiętam jak koleżanka uśmiechnęła się kiedyś, gdy powiedziałam do mojej córeczki, żeby podniosła z ziemi papierek po cukierku, który wzięła do buzi i wyrzuciła ten papierek do kosza. Moja koleżanka powiedziała wtedy: "Po co jej każesz? Tu i tak jest wszędzie pełno śmieci?"Jesteśmy częścią środowiska, częścią przyrody i jaka będzie ona tak będziemy żyć.

    OdpowiedzUsuń