niedziela, 25 listopada 2007

Mijanie w przeszłość...

Słowa nie znajdowały pokrycia w rzeczywistości...
Wierzę głęboko, że te lata minęły bezpowrotnie w przeszłość (sic!!!)

Tytuł jest parafrazą słów Władysława Gomułki wypowiedzianych na wiecu w październiku 1956 roku. Polecam posłuchanie tego i innych klasyków socjalizmu na Youtube. Polszczyzna wzbudzająca uśmiech i rozbawienie, choć czasy z jakich pochodzi wcale nie były zbyt radosne. Wysłuchałem kilka fragmentów i z Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego...

Ale gdy spojrzę wstecz chociażby na ostatnie 18 lat i tak nabieram coraz większego dystansu do polityki i tego, co politycy obiecują... Życzę im wszystkim powodzenia, bo ich sukces będzie sukcesem Polski, ale...

Ileż nadziei zostało już zawiedzionych. Ludzie ciągle dają się uwodzić... chcą być uwodzeni przez polityków mimo, że mają ich już dość.

Nasunęło mi się jakieś takie dziwne skojarzenie związane z tym wszystkim, co obserwujemy w polityce od kilku tygodni. Zwycięzcy zachowują się tak, jakby już nigdy "władzy raz zdobytej" mieli nie oddawać. Pycha i ignorancja. Opór materii społecznej, gospodarczej dopadnie ich znacznie szybciej niż im sie wydaje.

4 komentarze:

  1. Ja ślepo wierzę, że będzie lepiej.. ale tylko dlatego, że nie chcę z Polski wyjeżdzać za chlebem. Więc może to nie wiara, a strach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy stracisz nadzieję, wtedy można gasić światło. Każda zmiana jest zmianą niosącą nadzieję. Nadzieja pozwala zachować spokój i mobilizuje nas do działania.Wyjazd z Polski? Owszem, ale chleb na obczyźnie nie smakuje tak jak nasz.Oby nadzieje wszystkich się spełniły choć w części, ale cudu nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam jeszcze bardzo mała za Gomułki i Gierka ale pamiętam te hasła "Budujemy nową Polskę"Tyle lat już minęło a my ją wciąż budujemy...ale może kiedyś zbudujemy Polskę naszych marzeń!Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!A ja chciałabym trochę popolemizować. Ludzie dają się uwodzić, bo nie mają innego wyjścia. Jak świat światem jest naczelna reguła (nawet w demokracji): jest ktoś kto rządzi i ktoś, kim się rządzi. Ta pierwsza grupa jest zawsze zdecydowanie mniejsza, są to WYBRAŃCY NARODU. Pozostali, czyli my wszyscy pozwalamy na zmianę naszego życia przez WYBRAŃCÓW. Mamy inne wyjście? Nie! Więc jak nie mamy, to pozostają nam marzenia i złudzenia. Czyż nie lepiej żyje się marzeniami i złudzeniami. Wiem, wiem to takie odrealnione, irracjonalne. Ale kiedy chce się życ lepiej, mądrzej trzeba wierzyć, że kiedyś nasi WYBRAŃCY zatroszczą się o to. Ja właśnie zyję tym marzeniem i nie tylko tym...... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń