piątek, 12 października 2007

When Love is Forever... i inne

W poszukiwaniu tego, co w nas ukryte od zawsze... otarłem się o przystrojone jesienią miejsca

VARIA 

Jesień w jakiś inny sposób nastraja i nie da sie tego porównać z niczym innym. Emocje i stan ducha jest ewidentnie doświadczany przez mgły, zmieniające się kolory, chłód powietrza, ostrość promieni słonecznych. W głowie pojawiają się retrospektywne refleksje.

***

Wuj Mateusz Lewandowski wyszedł wczoraj ze szpitala po półtoratygodniowym pobycie. Niby lepiej się czuje, ale jakiś taki rozdrażniony. Zawsze był człowiekiem aktywnym, nie mógł usiedzieć na miejscu, a teraz niestety wiek i choroby wyłączyły go z ulubionego sposoby życia i działania. Na szczęście umysł jest w pełni sprawny i znakomita pamięć.
Kiedyś mówiono o papieżu Janie Pawle II, że gdy ciało zaczęło odmawiać mu posłuszeństwa to stał sie bardzo nerwowy i buntował się. I nie ma się co dziwić. Każdy kto do tej pory był niezależny opiera się sytuacji i stanom, gdy musi zdać się na pomoc innym.

***

Okazuje się, że strona www.kupinski.com.pl otwierana jest coraz częściej. Poszukujący trafiają na nią przez google wpisując jakieś nazwisko lub frazy. Wielką popularnością cieszą się dwa zdawałoby się nie związane z genealogią wpisy: groch z kapustą i sztuka pisania listów, ponadto jeszcze poszukiwania korzeni i obóz zagłady. Sam doświadczam tego, że często zaglądam na różne ciekawe strony szukając zupełnie czegoś innego.
Od kuzynki Urszuli B. dowiedziałem się, że przebywająca w USA jej córka Dominika jakiś czas temu też poprzez google znalazła moją stronę. Miała jakieś uwagi dotyczące dat i miejsc, ale nie śmiała do wuja napisać. Wziąłem więc od Urszuli je adres mailowy i skreśliłem (chyba prawdziwiej wygląda) kilka słów.

***

Wczoraj media emocjonowały się debatą. Prezes telewizji mówił z jakąś dziwną przesadą o dwóch gigantach sceny politycznej. Oglądałem starcie dwóch panów i jestem rozczarowany. Wizerunkowo wygrał Tusk... Był bardziej błyskotliwy, choć mało konkretny, ale medialnie lepiej się sprzedawał. Premier sprawiał wrażenie zmęczonego i rozdrażnionego zachowaniem publiczności popierającej konkurenta. Wsłuchując się w to, co mówił, był bardziej merytoryczny, ale nie o to chodzi w tego typu debatach.
Myślę, że widowisko niczego nie rozstrzygnęło. Nadal czeka nas huśtawka sondaży, a tak naprawdę to jakąkolwiek pewność będziemy mieli dopiero po 21 października.

 

3 komentarze:

  1. Moim zdaniem debaty polityczne powinny by merytoryczne.Obrzucanie się oskarzeniami i inwektywami jest moze bardziej widowiskowe...ale niezbyt dobrze swiadczy o poziomie dyskutantów.Ciaglw wierzę,ze kiedyś doczekam się poważnych debat,gdzie dobro państwa,bedzie pierwszoplanowe a kariery polityków tego nie przysłonią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz dotyczący debat, ale niestety nie da się zaklinać rzeczywistości. "Koń jaki jest każdy widzi" napisał w XVIII wieku w swej encyklopedii NOWE ATENY ksiądz Benedykt Chmielowski. Każdy by chciał być piękny, zdrowy i bogaty, cóż... marzenia piękna rzecz

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki jest koń ...skojarzyło mi się natychmiast...z...chodzi nam ,o odgłos wydawany paszczą...z kultowego polskiego filmu:)---niby mie na temat --a jednakpozdrawiam serdecznie:)....no i marzę dalej:)

    OdpowiedzUsuń