sobota, 20 października 2007

Przedmioty...ich życie po życiu

Urzekają nas miejsca, krajobrazy... Jadąc samochodem lubię się zatrzymać i popatrzeć. Jeśli mam aparat to natychmiast "chwytam" obraz, by mieć go na później.


Urzekają nas także przedmioty. Często nie wiedzieć czemu mają na nas przemożny wpływ i z niesamowitą siłą przywołują wspomnienia przeszłości. Taki przedmiot spotkałem będąc dziś na imieninach u siostry.



Jest nim powyższy mosiężny kubek. Ukochany dziadek Roman przygotowywał w nim mydło do golenia. Przywiózł go z Niemiec, gdzie był w czasie II wojny światowej na przymusowych robotach.


Pamiętam z jakim zaciekawieniem obserwowałem, gdy się golił. Na stole stawiał lusterko, maszynkę na żyletki, wytarty pędzelek z zielonym uchwytem, okrągłe mydełko do golenia i ten mosiężny kubeczek z niewielką ilością wrzątku. Pędzelek moczył w wodzie, rozmiękczał nim mydło i rozrabiał w kubeczku białą pianę, którą nanosił na twarz.


Do dziś słyszę szelest twardego zarostu znikającego z jego twarzy po każdym ruchu maszynki. Uwielbiałem tę celebrę.

4 komentarze:

  1. Czytać Ciebie to wielka przyjemność. Piszesz tak .....emocjonalnie. Można oddać się wspomnieniom,poczuć miłe ciepło z przeszłości. Każdy ma "gdzieś jakieś coś" z czym wiążą sie cudowne wspomnienia, ale coż.... w nurcie codziennej krzątaniny zapomina i nie zwraca na nie uwagi. A nagle olśnienie: ja też mam taką filiżankę i nagle .....lawina wspomnień. Kaskadowo ułożone cudowne chwile z dzieciństwa, czasu beztroski, radości, rodzinnego ciepła. Życzę Ci....tak naprawdę nie wiem czego, bo to czego chciałam życzyć to masz. Masz wielki talent do pisania i rozwijaj go. Pamiętaj, że są ludzie, mnóstwo ludzi pragnących czytać tak ciepłe, refleksyjne Twoje przemyślenia. Dajesz wiele, nawet często nie uświadamiając sobie jak wiele.Pozdrawiam Cie i jestem wierną czytelniczką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Georginia, Poznań21.10.2007, 15:03

    Jesteś mistrzem krótkich form literackich. Jak Ty to robisz, że potrafisz w kilku zdaniach zawrzeć wszystko... i to tak bez zbędnego ględzenia.Potarfisz pobudzić w czytającym wspomnienia. Dziś wróciło do mnei moje dzieciństwo i moi dziadkowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to prawda, są rzeczy, które na co dzień skrzętnie schowane, nie zauważane, w niespodziewanym momencie się pojawiają i uruchamiają lawinę wspomnień. Z mojego dzieciństwa zawsze będzie powracać do mnie obraz babci, która siedząc na krześle haftowała niesamowite ilości serwetek, obrusów i śpiewała przy tym stare, przedwojenne piosenki, z czasów swojej młodości. Do tego stopnia byłam zapatrzona w jej dzieła, że kiedyś poprosiłam, by mnie nauczyła haftu i do dziś mam serwtę, którą samodzielnie wyszyłam pod surowym okiem babci a była wymagająca. Babci już niestety z nami nie ma, ale wspomnienia zostaną na zawsze.Mam jeszcze kilka takich wspomnień, ale zbyt długi byłby to komentarz, więc może przy innej okazji...

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę,że dzieciństwo i dziadkowie to czuły temat nie tylko dla mnie. Cieszę się, że moje wczorajsze spotkanie z mosiężnym kubkiem jest doświadczeniem wielu osób

    OdpowiedzUsuń